Debata Bidena i Trumpa: Wojna w Ukrainie i oskarżenia o słabość przywództwa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 czerwca 2024, 19:56
First 2024 presidential debate between US President Joe Biden and former US President Donald J. Trump
epa11442529 Former US President Donald J. Trump participates in the first 2024 presidential election debate with US President Joe Biden at Georgia Institute of Technology’s McCamish Pavilion in Atlanta, Georgia, USA, 27 June 2024. The first 2024 presidential election debate is hosted by CNN. EPA/WILL LANZONI / CNN PHOTOS MANDATORY CREDIT: CNN PHOTOS / CREDIT CNN - WILL LANZONI EDITORIAL USE ONLY EDITORIAL USE ONLY Dostawca: PAP/EPA./PAP/EPA
Czwartkowa debata prezydencka między Joe Bidenem a Donaldem Trumpem wywołała burzę polityczną. Trump ostro skrytykował swojego rywala za brak stanowczości wobec Rosji, sugerując, że to właśnie jego słabość doprowadziła do inwazji na Ukrainę. W swojej ocenie, Michael McCaul z Partii Republikańskiej, wskazuje, że Trump nadal wspiera Ukrainę i chce jej jak najlepszych kart przetargowych w konfliktach z Rosją, mimo że Biden w jego oczach jest wyraźnie osłabiony.

Debata Bidena i Trumpa: Główne tematy

McCaul, jeden z czołowych orędowników pomocy Ukrainie w Partii Republikańskiej, skomentował w ten sposób w rozmowie z PAP czwartkową debatę z udziałem Bidena i Trumpa przed wyborami prezydenckimi w listopadzie. Wojna w Ukrainie była jednym z głównych tematów poruszonych podczas tego spotkania.

Trump wielokrotnie obwiniał Bidena za dopuszczenie do inwazji Rosji na sąsiedni kraj, twierdząc, że Władimir Putin zdecydował się na nią, ponieważ uważa Demokratę za słabego przywódcę. Jak mówił, do inwazji nie doszłoby, gdyby w Białym Domu był przywódca szanowany przez Putina, z którym "nie może (on) sobie pogrywać". Jednocześnie twierdził, że Ukraina przegrywa wojnę, i narzekał na koszt wsparcia Ukrainy, mylnie twierdząc, że USA ponoszą znacznie większy ciężar finansowy wsparcia Kijowa niż Europa. Zapowiedział też, że doprowadzi do zakończenia konfliktu w Ukrainie jeszcze przed ewentualnym objęciem prezydentury, jako prezydent elekt.

Stanowisko Trumpa wobec Ukrainy

Zdaniem McCaula słów Trumpa nie należy postrzegać jako zapowiedzi porzucenia Ukrainy.

"Absolutnie nie sądzę, by miał on opuścić Ukrainę w potrzebie. Sam mi to powiedział - mówił, że powiedział Putinowi, że jeśli napadnie na Ukrainę, mocno za to oberwie. I co? Zadziałało. Niestety obecny prezydent nie posiada tego samego czynnika odstraszania" - powiedział polityk Republikanów.

McCaul o podejściu Trumpa do pomocy dla Ukrainy

Jak przypomniał, mimo narzekań na wydawane przez USA pieniądze na wsparcie Ukrainy Trump nie sprzeciwił się uchwaleniu przez Kongres najnowszego pakietu pomocowego dla tego kraju.

"On chce, by Ukraina była w jak najlepszej pozycji i miała jak najlepsze karty przetargowe w negocjacjach z Rosją" - ocenił McCaul. Przyznał jednocześnie, że nie wie, jak Trump miałby doprowadzić do zakończenia wojny jeszcze przed objęciem urzędu.

Ocena występu Bidena w debacie

Polityk Partii Republikańskiej ocenił ponadto, że słaby występ Bidena w czwartkowej debacie z Trumpem w telewizji CNN to "bardzo niebezpieczny" sygnał dla wrogów USA.

"Myślę, że gdy zagraniczni przeciwnicy Ameryki patrzą na prezydenta, na jego pogarszające się zdolności poznawcze (...) to tylko sprawi, że będą jeszcze bardziej agresywni i ośmieleni, dopóki Biden pozostanie w Białym Domu" - powiedział McCaul.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj