Średnie ceny benzyn i oleju napędowego w ostatnim tygodniu nieznacznie spadały, mimo utrzymujących się podwyżek na rynku hurtowym. Obniżki cen na stacjach są powodowane rezygnacją z marży detalicznej, a nie ze zmiany tendencji na rynkach. Na stacjach rosły natomiast ceny autogazu, średnio o 5 groszy na litrze w ciągu ostatniego tygodnia.

Aktualny poziom cen paliw na stacjach na dzień 18 czerwca 2020 r.: benzyna bezołowiowa 95 - 4,17 zł/l, bezołowiowa 98 - 4,47 zł/l, olej napędowy - 4,19 zł/l i autogaz 1,97 zł/l.

Wraz ze wzrostem sprzedaży na stacjach, po zniesieniu wprowadzonych w wyniku epidemii ograniczeń, właściciele stacji coraz silniej będą konkurować ceną. Przy rosnących cenach ropy naftowej spadek cen na stacjach jest możliwy jedynie kosztem rezygnacji z marży detalicznej, która już spadła do poziomu niższego niż przed wprowadzeniem ograniczeń. O ile taka sytuacja jest możliwa w krótkim okresie, to za 2-3 tygodnie, jeśli ceny ropy będą pozostawały na poziomie powyżej 40 USD/bbl lub wzrosną na stacje mogą powrócić podwyżki cen.

Najbliższe dni mogą przynieść obniżki zwłaszcza na tych stacjach, gdzie w tym tygodniu ceny jeszcze nie spadały. Średnio w skali całego kraju ceny benzyny i oleju napędowego mogą spaść do 3-5 groszy na litrze.





Ropa naftowa

Notowania sierpniowej serii kontraktów na ropę Brent w piątek rano wzrosły powyżej 42 USD/bbl i jest to poziom około 5 USD/bbl wyższy niż przed tygodniem. Wydaje się, że gdyby nie niepewność i obawy co do drugiej fali epidemii, ceny ropy naftowej byłyby już znacznie wyższe, ze względu na cięcia produkcji ropy naftowej realizowane przez OPEC+ i postępujący spadek wydobycia ropy naftowej w USA.

Wspólny Ministerialny Komitet Monitorujący OPEC+ (JMMC) poinformował, że kraje OPEC+ zrealizowały ustalone w kwietniu cięcia produkcji w 87% i w jego ocenie wskaźnik ten wzrośnie do ponad 100%. Irak i Kazachstan przedstawiły już plan zwiększonych cięć produkcji w okresie lipiec-wrzesień, aby skompensować nie dostosowanie się do limitów produkcji w maju i czerwcu. Pozostałe kraje, które nie zdołały w pełni zrealizować cieć produkcji mają do poniedziałku przedstawić harmonogram dochodzenia do zakładanej skali cięć produkcji w kolejnych 3 miesiącach.

Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) zgodnie z najnowszymi prognozami po spadku światowego popytu na ropę w tym roku o 8,1 mln bbl/d, spodziewa się wzrostu konsumpcji w przyszłym roku o 5,7 mln bbl/d. W 2021 roku światowy popyt będzie jednak nadal 2, 4 mln bbl/d niższy niż w rekordowym jak do tej pory roku 2019. Podaż ropy naftowej po spadku w 2020 roku o 7,1 mln bbl/d, w roku 2021 wzrośnie 1,7 mln bbl/d. Tempo wzrostu podaży będzie 4 mln bbl/d niższe niż zakładany wzrost konsumpcji. Popyt na ropę krajów OPEC zwiększy się o blisko 3 mln bbl/d do 28,9 mln bbl/d. Produkcja ropy naftowej w USA zdaniem IEA nie wzrośnie przynajmniej do 2022 roku, do momentu wyraźniejszego wzrostu cen. IEA sugeruje jednak nie lekceważyć o wyjątkową dużej niepewność.

Natomiast w USA nie obserwujemy dalszej odbudowy popytowej strony rynku. Konsumpcja ropy naftowej zgodnie z danymi EIA nieoczekiwanie spadła w ubiegłym tygodniu o 0,28 mln bbl/d do 17,29 mln bbl/d i jest wciąż 20% niższa niż w połowie marca. Aktualnie rezerwy ropy naftowej w USA są 15% wyższe od pięcioletniej średniej dla tej pory roku. Z kolei wsparciem dla rynku jest z pewnością duży tygodniowy spadek produkcji ropy naftowej w USA.W ubiegłym tygodniu produkcja zmniejszyła się 0,6 mln bbl/d do 10,5 mln bbl/d.W sumie od rekordowego poziomu z listopada 2019 roku amerykańska produkcja ropy naftowej spadła już ponad 2,5 mln bbl/d (20%).