Stolica Australii Canberra ma być pierwszym terytorium federalnym tego kraju, gdzie wszystkie nowe samochody będą musiały być elektryczne. Oczekuje się jednak, że inne stany w najbliższych latach również pójdą w jej ślady.

Minister ds. redukcji emisji Shane Rattenbury powiedział, że nowe zasady będą miały zastosowanie do nowych samochodów, motocykli i małych ciężarówek. "Naszą intencją jest, by od 2035 roku nie wpuszczać nowych samochodów spalinowych na drogi" - powiedział.

Reklama

Władze Australijskiego Terytorium Stołecznego (ACT) postawiły sobie jeszcze jeden cel, który zamierzają osiągnąć przed rokiem 2030. Zakłada się, że lekkie pojazdy zeroemisyjne mają stanowić 80 do 90 procent wśród wszystkich sprzedawanych.

Obecnie władze ACT oferują nieoprocentowane pożyczki w wysokości do 15 tys. USD na zakup samochodów elektrycznych. Przy zakupie pierwszego samochodu z zerową emisją nie trzeba płacić opłaty skarbowej.

Minister Rattenbury powiedział, że rząd ACT chce wysłać zmotoryzowanym jasny sygnał. "Próbujemy dać ludziom do zrozumienia, gdzie leży przyszłość".

Premier Australii Anthony Albanese nie ogłosił zakazu używania samochodów napędzanych paliwami kopalnymi w całym kraju, ale oferuje zachęty do korzystania z samochodów elektrycznych.

Portal przytacza przykłady innych krajów dotyczące ograniczenia emisji spalin. Rząd Wielkiej Brytanii ogłosił już plany zakazu sprzedaży nowych pojazdów z silnikami spalinowymi od 2030 roku. Unia Europejska również przygotowała projekt przepisów zakazujących sprzedaży nowych samochodów na paliwa kopalne do roku 2035. (PAP)