Rafako nadal wierzy w elektrownię w Opolu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 kwietnia 2013, 17:01
Spadają zyski Rafko
Spadają zyski Rafko/Dziennik Gazeta Prawna
Konsorcjum, które miało wybudować dwa bloki energetyczne w Opolu, wciąż nie otrzymało od PGE oficjalnej informacji o skasowaniu projektu. Czy losy inwestycji rzeczywiście są przesądzone?

Lakoniczny komunikat prasowy – w taki sposób PGE poinformowało w ubiegły piątek o wycofaniu się z realizacji największej inwestycji węglowej w Europie. O rezygnacji z budowy dwóch bloków energetycznych w Opolu wciąż nie zostały poinformowane koncerny budowlane, z którymi przed rokiem PGE podpisała kontrakt o wartości 11,6 mld zł.

Jacek Balcer, szef komunikacji w PBG, które kontroluje Rafako – lidera konsorcjum wykonawczego – potwierdza, że spółka nie otrzymała żadnej oficjalnej informacji od PGE. – Czekamy – mówi i odmawia dalszych komentarzy.

We wtorek „Parkiet” napisał, że sprawa przerwanej inwestycji może znaleźć finał w sądzie – spółki badają możliwość skierowania roszczeń z tytułu utraconych przychodów. Żaden z rozmówców DGP znających kulisy opolskiej inwestycji nie chciał potwierdzić informacji, że prowadzone są jakiekolwiek analizy w tej sprawie. Przedstawiciele Polimeksu-Mostostalu i Mostostalu Warszawa odesłali nas do Rafako, a tam usłyszeliśmy, że „tematu nie ma”.

– Z tytułu przygotowań i utrzymywania gotowości do realizacji gigantycznej inwestycji ponieśliśmy koszty – mówi jeden z wysokich menedżerów Rafako. Dodaje, że z powodu umowy na rozbudowę elektrowni Opole spółka nie startowała w części innych przetargów. Rafako nie zamierza wojować w sądach. – Wciąż liczymy, że kontrakt w Opolu uda się zrealizować – zapewnia.

Czy PGE wysłała oficjalną informację o skasowaniu inwestycji do zainteresowanych firm? Czy będzie jeszcze rozmawiać z konsorcjum na temat zapłaty za wykonane czynności z tytułu umowy i czy bierze pod uwagę możliwość wystąpienia roszczeń ze strony konsorcjum wykonawczego za utracone korzyści z tytułu niezrealizowanej umowy – nie wiadomo. Na zadane przez nas w poniedziałek pytania dotyczące opolskiej inwestycji PGE nie odpowiedziała.

Zdaniem części obserwatorów informacja PGE o rezygnacji rozbudowy Opola wcale nie musi przesądzać ostatecznie losów inwestycji. Być może spółka chce w ten sposób wymusić dyskusję na temat systemu wsparcia dla kosztownych i obciążonych ryzykiem inwestycji opierających się na węglu kamiennym. Z informacji DGP wynika, że PGE skłonna byłaby inwestować w Opolu, ale tylko w jeden blok i z rządowymi gwarancjami. Bez tego skupi się na inwestycjach opartych na tańszym węglu brunatnym.

Spekulacje podsycił wczoraj Donald Tusk. Premier przypomniał, że opolska elektrownia „była w naszej ocenie jedną z kluczowych inwestycji energetycznych”. Zapewnił, że rząd szuka optymalnych rozwiązań zapewnienia nieprzerwanych dostaw energii dla gospodarki, ale nie zamierza ręcznie sterować PGE.

Rafako czeka na sygnał od PGE w sprawie Opola, ale już szykuje się do realizacji innej dużej inwestycji. Jak ustalił DGP, podpisanie wartej 5,4 mld zł umowy na rozbudowę dla Tauronu elektrowni Jaworzno ustalono na 31 maja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj