33 lata temu, 31 sierpnia 1980 roku o godzinie 16.40, po 18 dniach strajku okupacyjnego w Stoczni Gdańskiej, po przystąpieniu do strajków solidarnościowych siedmiuset zakładów pracy z całej Polski, po 8 dniach żmudnych negocjacji MKS ze stroną rządową, przy udziale ekspertów obu stron, zostało podpisane historyczne porozumienie, otwierające drogę do powstania "Solidarności" i rozpoczynające przemiany ustrojowe w Polsce.

Porozumienie w Gdańsku podpisał ze strony Komisji Rządowej wicepremier Mieczysław Jagielski. Międzyzakładowy Komitet Strajkowy reprezentował przewodniczący Lech Wałęsa.

Porozumienie między innymi przyznawało wolnym związkom zawodowym prawo do działania oraz szeroki zakres uprawnień. Władze zobowiązały się też do opublikowania w ciągu kilku miesięcy podstawowych założeń reformy gospodarczej, do wniesienia ustawy o ograniczeniu cenzury oraz do rozpatrzenia wniosków zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 76 roku.

Za symboliczną datę podpisania porozumień sierpniowych przyjmuje się właśnie 31 sierpnia - podpisanie porozumienia w Gdańsku. Dzień wcześniej podobne porozumienie podpisano w Szczecinie, a 3 września w Jastrzębiu.


Protesty rozpoczęły się 1 lipca 1980 roku. Były reakcją na podwyżki cen mięsa i wędlin, wprowadzone przez ekipę rządzącą Edwarda Gierka. Stopniowo ogarnęły cały kraj. Decydujące znaczenie miał rozpoczęty 14 sierpnia strajk w Stoczni Gdańskiej, który rozszerzył się na pozostałe stocznie, porty, komunikację miejską i niektóre zakłady przemysłowe.

>>> Czytaj też: Więcej emerytów niż zatrudnionych. Rumunii grozi bankructwo

16 sierpnia utworzono Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, w skład którego weszli przybyli do stoczni delegaci innych strajkujących zakładów. Przewodniczącym MKS został Lech Wałęsa. Spisano 21 postulatów MKS. W większości dotyczyły one spraw ekonomicznych, głównie płacowych, jednak najważniejsze były te o charakterze politycznym: prawo do tworzenia wolnych od władzy i pracodawców związków zawodowych i zniesienie cenzury. W sprawie niezależnych związków zawodowych, protestujący powoływali się na ratyfikowaną przez PRL konwencję nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy, która gwarantowała wolność związkową.

Strajkujący domagali się też: prawa do strajku, przywrócenia do pracy osób zwolnionych z powodów politycznych, podania w środkach masowego przekazu informacji o utworzeniu MKS i opublikowania listy postulatów, podjęcia działań na rzecz wyprowadzenia kraju z kryzysu, wypłacenia strajkującym wynagrodzenia za okres strajku, wzrostu płac o 2 tysiące złotych, gwarancji waloryzacji płac w stosunku do wzrostu cen i inflacji, pełnego zaopatrzenia rynku w artykuły żywnościowe, zniesienia cen komercyjnych i sprzedaży za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym, doboru kadry kierowniczej według kompetencji, a nie przynależności partyjnej, w tym zniesienia przywilejów dla MO i SB, wprowadzenia kartek na mięso i przetwory do czasu opanowania sytuacji na rynku, obniżenia wieku emerytalnego, zrównania rent i emerytur "starego portfela" do aktualnie wypłacanych, poprawy warunków pracy służby zdrowia, zwiększenia liczby miejsc w żłobkach i przedszkolach, wprowadzenia płatnego, trzyletniego urlopu macierzyńskiego, skrócenia czasu oczekiwania na mieszkanie, podwyżki diet, wprowadzenia wszystkich sobót jako dni wolnych od pracy.

17 sierpnia ksiądz Henryk Jankowski z gdańskiej parafii św. Brygidy odprawił w stoczni pierwszą mszę świętą. Zbiorowe modlitwy stały się zwyczajem w protestującej stoczni. Jej bramy tonęły w kwiatach. Wywieszono narodowe flagi i portrety papieża Jana Pawła II. Dla strajkujących grali artyści. W stoczni wydawano niezależny biuletyn, drukowano ulotki. Na żądanie MKS w Trójmieście wprowadzono prohibicję.

18 sierpnia Międzyzakładowy Komitet Strajkowy z Lechem Wałęsą na czele przekazał wojewodzie gdańskiemu listę 21 postulatów.
W tym czasie MKS-y powstały w Szczecinie i Elblągu. Na czele komitetu w strajkującej szczecińskiej stoczni im. Adolfa Warskiego stanął uczestnik wydarzeń grudnia 1970 - Marian Jurczyk. Wśród szczecińskich "36 żądań" znalazły się wszystkie niemal postulaty zgłoszone w Gdańsku, a na pierwszym miejscu - prawo do tworzenia wolnych związków zawodowych. W całej Polsce strajkowało już wówczas około 350 zakładów.

22 sierpnia w Szczecinie delegacja rządowa, której przewodniczył wicepremier Kazimierz Barcikowski rozpoczęła rozmowy z MKS. Dzień później rozpoczął się strajk generalny na Wybrzeżu. W Stoczni Gdańskiej wicepremier Mieczysław Jagielski zaczął rozmowy ze strajkującymi. W czasie negocjacji Jagielski i Barcikowski kilka razy wyjeżdżali do Warszawy na obrady KC PZPR i Biura Politycznego, które wykluczyło użycie siły w celu zdławienia strajku. Na przyspieszenie tempa rokowań wpłynęło rozszerzenie się fali strajków.

29 sierpnia protest solidarnościowy rozpoczęli górnicy z kopalni "Manifest Lipcowy" w Jastrzębiu, a w ślad za nimi wiele innych kopaln i zakładów pracy na Śląsku. Tego dnia powstał MKS w Jastrzębiu, który opracował własne postulaty.

Pierwsze porozumienie między stroną rządową i strajkującymi podpisane zostało 30 sierpnia w Szczecinie. Strajki obejmowały już wówczas około 700 zakładów. Brało w nich udział około 750 tysięcy osób. Tego samego dnia V Plenum KC PZPR przyjęło do "zatwierdzającej wiadomości" podpisanie porozumienia szczecińskiego i zaakceptowanie projektu porozumienia gdańskiego.

31 sierpnia Lech Wałęsa i Mieczysław Jagielski podpisali porozumienie gdańskie. MKS deklarował zakończenie trwającego dwa tygodnie strajku. Delegacja rządowa zgodziła się między innymi na utworzenie nowych, niezależnych, samorządnych związków zawodowych, prawo do strajku, budowę pomnika ofiar grudnia 1970, transmisje niedzielnych mszy św. w Polskim Radiu i ograniczenie cenzury. Przyjęto też zapis, że nowe związki zawodowe uznają kierowniczą rolę PZPR w państwie. Uroczystość podpisania porozumienia transmitowała TVP.

>>> Polecamy: Mieszkańcy "zielonej wyspy" coraz bardziej oburzeni