Chińczycy podrabiają drogie francuskie wina

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 października 2013, 14:51
Po luksusowych perfumach, torebkach i ubraniach, przyszedł czas na wykwintne trunki. Ofiarami chińskich fałszerzy coraz częściej padają markowe francuskie wina.

Markowe francuskie wina ofiarami fałszerzy. To nowa forma podrabiania luksusowych towarów. Dotyczy to 20 proc. światowego handlu winami.

Do tej pory na rynku pokazywały się podróbki perfum, torebek, apaszek czy innych przedmiotów pochodzących z najbardziej eleganckich sklepów. Teraz producenci wina biją na alarm, iż celem fałszerzy są wina z najwyższej półki, te najdroższe, których ceny sięgają setek a nawet tysięcy euro. Na takim towarze można zarobić najwięcej.

W oryginalnych opakowaniach opatrzonych doskonale podrobionymi etykietkami znajduje się wino najczęściej kiepskiej jakości odbiegające wartościami smakowymi i bukietem od tego prawdziwego trunku - dla bogatych wielbicieli win. Najwięcej, bo jedna czwarta podróbek pochodzi z Chin. Romane Conti rocznik 1945, którego istnieją zaledwie dwie, ogromne beczki, został ostatnio sprzedany w dziesięciokrotnie większej ilości.

Proceder handlu podrobionym winem rozwinął się razem ze wzrostem popularności sprzedaży za pośrednictwem internetu. Co więcej powstał czarny rynek handlu pustymi butelkami - warunek, że muszą być stare i oryginalne.

>>> Czytaj też: Podrabiane lekarstwa, żywność, kosmetyki - przestępcy zarabiają na tanich produktach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj