The Economist: Polscy imigranci są lubiani, ale stanowią obciążenie dla Wielkiej Brytanii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 grudnia 2013, 12:20
Są tolerowani, a nawet lubiani, ale stanowią poważne obciążenie dla systemu opieki społecznej. Takie opinie o polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii przytacza międzynarodowy tygodnik „The Economist”.

Po imigrantach z Indii, Polacy w Wielkiej Brytanii stanowią największą grupę ludzi urodzonych za granicą. Ostatnio było ich prawie 600 tysięcy, ale jeśli policzyć wszystkich tych, którzy dostali brytyjski PESEL w ciągu ostatnich dziesięciu lat, to liczba ta przekroczy milion.

Opinie o imigracji z Europy Środkowej są podzielone. Jedni politycy mówią, że wpuszczenie wszystkich, którzy chcieli przyjechać, było spektakularnym błędem. 

>>> Polecamy: Holandia coraz bardziej ksenofobiczna. Kraj chce się pozbyć imigranów

Inni twierdzą, że Polacy dobrze pracują, prowadzą nawet własne firmy i nie stanowią większego problemu. Ten - jak to określa „The Economist” - polski paradoks ma poważne znaczenie dla legalnej imigracji z Bułgarii i Rumunii, która rozpocznie się pierwszego stycznia. Sukcesy Polaków niekoniecznie przełożą się na sympatię wobec Bułgarów i Rumunów.

Ostatnio tylko jedna trzecia Brytyjczyków twierdziła, że osiedlanie się w dowolnym kraju Unii to dobra rzecz - konkluduje „The Economist”. 

Z danych NBP wynika, że polscy emigranci przekazują do kraju coraz mniej środków. Przeczytaj więcej na ten temat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj