Koncern BP obawia się niepodległości Szkocji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 lutego 2014, 20:51
Dyrektor naczelny wielkiego koncernu naftowego BP wyraził obawy przed możliwością oderwania się Szkocji od Wielkiej Brytanii.

Był to pierwszy głos wielkiego biznesu w debacie politycznej przed szkockim referendum niepodległościowym za 8 miesięcy.

Dyrektor BP - Bob Dudley powiedział, że jego koncern będzie kontynuować już rozpoczęte inwestycje na Morzu Północnym. Ale dodał, że niepokoi go niepewność, w jakiej walucie przyjdzie mu w przyszłości dokonywać operacji w Edynburgu i w jakim stosunku wobec Unii Europejskiej znalazłaby się niepodległa Szkocja.

"To są dla nas całkiem spore niewiadome, znaki zapytania. Moja osobista opinia jest taka, że Wielka Brytania jest... wielka i powinna się trzymać razem" - powiedział Bob Dudley BBC.

>>> Czytaj też: Niepodległa Szkocja będzie za słaba, by się sama bronić, ostrzega Londyn

Premier szkockiego rządu Alex Salmond, który przewodzi kampanii na rzecz niepodległości, zbył dziś tę wypowiedź jako wyraz osobistych poglądów dyrektora koncernu BP: "Uważam, że to ciekawe, co mówił o inwestycjach. Są wielkie inwestycje na szkockich wodach i wprost w gospodarkę Szkocji. I logika podsuwa wniosek, że firmy, którym zależy na przyszłym rozwoju, myśląc o niepodległej Szkocji uważają, że warto na nią postawić". 

>>> Czy niepodległa Szkocja pozostanie przy funcie? Czytaj więcej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: inwestycje
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj