Kandydat Prawa i Sprawiedliwości w drugiej turze uzyskał poparcie 52 procent wyborców, a jego rywal - urzędujący prezydent Bronisław Komorowski - 48 procent. Komorowski w pierwszym wystąpieniu po ogłoszeniu wyników sondażowych uznał zwycięstwo Dudy.

Frekwencja wyborcza - według sondażu Ipsos - wyniosła 56,1 procent. Ostatnia oficjalna frekwencja podana przez PKW do godziny 17:00 wynosiła 40,51 procent. Oficjalne wyniki Państwowa Komisja Wyborcza ma podać jutro.

Kandydat PiS największe poparcie uzyskał na Podkarpaciu. Głosowało tam na niego 70,4 procent wyborców. 64,4 procent głosujących poparło Andrzeja Duda w Lubelskiem, a 63,8 w Świętokrzyskiem. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości wygrał również w województwie podlaskim, mazowieckim, łódzkim, śląskim i małopolskim.

Bronisław Komorowski największe poparcie uzyskał w Opolskiem - 61,6 procent. Prezydent wygrał również w województwie zachodniopomorskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, lubuskim i dolnośląskim.

Komorowski gratuluje

Bronisław Komorowski przyznał, że przegrał wybory i pogratulował Andrzejowi Dudzie zwycięstwa. Prezydent zaraz po ogłoszeniu sondażowych wyników wystąpił na swoim wieczorze wyborczym. Podkreślił, że uznaje wolę wyborców i podziękował za wsparcie. Jednocześnie ocenił, że głosy oddane na niego to ważny sygnał: "To demokratyczne pospolite ruszenie w imię obrony naszej wolności, w imię powstrzymania fali nienawiści i agresji, którą wszyscy niedawno tak głęboko przeżywaliśmy. Tę falę nienawiści i agresji trzeba powstrzymać. To pospolite ruszenie może to zrobić" - mówił prezydent.

Ustępujący prezydent zwrócił się też do zwycięzcy. - Gratuluję mojemu konkurentowi w wyborach prezydenckich panu Andrzejowi Dudzie, gratuluję wyniku i życzę mu udanej prezydentury. Czynię tak, bo dobrze życzę Polsce - mówił.

>>> Czytaj też: Co musi zrobić Polska, aby na stałe wejść do grupy krajów bogatych i rozwiniętych?

Duda dziękuje

Andrzej Duda podziękował Polakom, którzy poszli do wyborów i zagłosowali na swojego kandydata.

W czasie wieczoru wyborczego kandydat Prawa i Sprawiedliwości podziękował też prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu za gratulacje i rywalizację w kampanii wyborczej. Dziękował też szefowej sztabu wyborczego Beacie Szydło, załodze "Dudabusa" i wszystkim, którzy go wspierali.

Andrzej Duda oświadczył, że wierzy, iż uda się w Polsce odbudować wspólnotę i razem zmieniać kraj. Podkreślił, że nikt, ani prezydent, ani rząd nie zrobi tego w pojedynkę. Obiecał, że jego prezydentura nie będzie zamknięta. Powiedział, że prezydent wybrany przez naród powinien być otwarty na wszystkich. Kandydat PiS-u zapowiedział, że będzie rozmawiał nawet z tymi, z którymi nie będzie się zgadzał. - Chciałbym, aby po zakończeniu mojej kadencji wszyscy uznali, że byłem prezydentem wszystkich Polaków, otwartym na dialog - deklarował.

Kandydat PiS-u wyraził wdzięczność dla wszystkich, którzy wzięli udział w wyborach. Dodał, że chciałby, aby frekwencja wyborcza była coraz wyższa, aby coraz więcej ludzi uwierzyło, że ich głos ma znaczenie.

>>> Polecamy: Najważniejsze fakty o zarobkach Polaków. Jak wypadamy na tle UE?