Kreml: Jaceniuk nie wniósł dużego wkładu w normalizację stosunków Ukrainy z Rosją

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 kwietnia 2016, 13:59
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w poniedziałek, że premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk, który dzień wcześniej zapowiedział swoją dymisję, nie wniósł "znacznego wkładu w normalizację stosunków" z Rosją.

W ten sposób Pieskow odpowiedział na pytanie dziennikarzy, czy wydarzenia w Kijowie sprzyjają poprawie biorąc pod uwagę krytyczny stosunek Jaceniuka do władz w Moskwie.

"Pan Jaceniuk nie wyróżnił się znacznym wkładem w normalizację stosunków między naszymi krajami" - powiedział Pieskow. Zarzucił również Jaceniukowi, że nie wniósł wkładu w uregulowanie sytuacji na południowym wschodzie Ukrainy, gdzie od 2014 roku trwa konflikt zbrojny między siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami.

Pieskow powiedział, że dla Rosji "najważniejsze jest, iż pod porozumieniami mińskimi widnieje podpis prezydenta" Ukrainy Petra Poroszenki. Jak dodał, Rosja ma nadzieję, "że Kijów wypełni podjęte zobowiązania".

>>> Czytaj też: Przyszły premier Ukrainy: Mam już kandydatów do rządu

Zapowiedziane odejście ukraińskiego premiera skomentował też w poniedziałek szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow. Powiedział, że oczekuje, "kiedy pojawią się zdolni do działania partnerzy w grupie kontaktowej" (ds. uregulowania kryzysu ukraińskiego) i "formacie normandzkim" (czterostronnych rozmów przedstawicieli Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy). Ławrow wypowiedział się na ten temat na konferencji prasowej z ministrem spraw zagranicznym Szwajcarii Didierem Burkhalterem.

Władze Rosji obciążają stronę ukraińską odpowiedzialnością za brak postępów w realizacji porozumień mińskich, mających na celu uregulowanie konfliktu w Donbasie, który pochłonął już ponad 9 tys. ofiar śmiertelnych.

w niedzielę ogłosił, że we wtorek oficjalnie złoży rezygnację. Kandydatem na nowego premiera jest przewodniczący ukraińskiego parlamentu Wołodymyr Hrojsman. Jaceniuk dwa miesiące temu stracił poparcie w parlamencie. Było to następstwem krytyki za zbyt powolne reformy i brak postępów w walce z korupcją.

>>> Polecamy: Premier Ukrainy podaje się do dymisji. "Kryzys polityczny został sztucznie wywołany"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj