Mamy gorący rynek pracy. Firmy szukają ludzi

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 czerwca 2016, 07:27
praca pracownik
Mamy gorący rynek pracy. Firmy szukają ludzi/ShutterStock
Rynek pracy się przegrzewa. Wiele firm nie może realizować napływających zleceń, zwłaszcza na industrialnym południowym zachodzie Polski. Panuje tam niedobór pracowników. Firmy myślą więc o ściąganiu pracowników z innych regionów – pisze "Gazeta Wyborcza".

Nie jest to łatwe. Ściąganie pracowników "ma sens do 90 km, bo wówczas nie burzy życia rodzinnego. Jeśli odległość jest większa, ludzie łatwo się nie decydują na przeprowadzkę. Jeśli się wyjeżdża, to za granicę" – powiedziała gazecie Agnieszka Bulik, dyrektor ds. prawnych w agencji Randstad.

Firmy stają więc przed koniecznością podwyżek pensji. "W 2016 r. w porównaniu z rokiem 2015 pensje wzrosną realnie o co najmniej 5 proc." – pisze dziennik wskazując, że dotyczy to wąskich, technicznych specjalizacji.

Remedium na przegrzanie rynku pracy wydają się być Ukraińcy. Dziś, według ankiety Randstad, zatrudnia ich co siódma firma. Zamierza zatrudnić 40 proc. pozostałych.

"Nie ze względu na niższe żądania, ale z powodu braku jakichkolwiek rąk do pracy. Co czwarty etat dla Ukraińca to stanowisko specjalistyczne" – wyjaśnia "Gazeta Wyborcza".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj