Forsal logo

Brytyjski generał ma plan na wojnę z Rosją. Kluczowe pierwsze 30 minut

Brytyjski generał ma plan na wojnę z Rosją. Kluczowe pierwsze 30 minut
Brytyjski generał ma plan na wojnę z Rosją. Kluczowe pierwsze 30 minut/PAP
Wielka Brytania powinna być gotowa do natychmiastowej odpowiedzi na ewentualną rosyjską agresję – ostrzegł szef brytyjskiej armii gen. Sir Roland Walker w rozmowie z "The Sun". Według wojskowego siły NATO rozmieszczone na wschodniej flance muszą być zdolne do działania w ciągu 30 minut.

Podczas konferencji Land Warfare Conference w Londynie szef brytyjskiej armii gen. Sir Roland Walker zapowiedział zwiększenie liczby systemów bezzałogowych i autonomicznych rozmieszczonych na wschodniej flance NATO. Dowódca podkreślił, że siły sojusznicze powinny być przygotowane do natychmiastowego działania w przypadku zagrożenia ze strony Rosji.

Błyskawiczna odpowiedź na agresję Rosji. Brytyjski generał mówi o pierwszych 30 minutach

– Jeśli odstraszanie zawiedzie… koszt, jaki narzucimy agresorowi, musi być odczuwalny natychmiast i najlepiej jeszcze zanim opuści swoje rejony koncentracji – powiedział gen. Sir Roland Walker w wywiadzie dla "The Sun". Zaznaczył, że brytyjskie systemy uzbrojenia rozmieszczone przy granicach NATO powinny być gotowe "uderzyć i działać w ciągu 30 minut".

Wielka Brytania od lat uczestniczy w misjach NATO na wschodniej flance. Brytyjscy żołnierze są dziś obecni między innymi w Estonii. Gen. Sir Roland Walker podkreślił, że gotowość do ponoszenia ofiar pozostaje kluczowym elementem skutecznego odstraszania.

Brutalna prawda jest taka, że krew jest najtrudniejszą i najcenniejszą walutą, jaką możemy wnieść – stwierdził. – To kupuje wpływy, wzmacnia wiarygodność i ostatecznie daje siłę do kształtowania sposobu prowadzenia konfliktu i warunków pokoju, który po nim nastąpi – dodał.

Miliardowa dziura w budżecie obronnym. Wielka Brytania tnie koszty i kurczy siły lądowe

Wypowiedzi generała pojawiają się w czasie trudnej debaty o stanie brytyjskich finansów obronnych. Według doniesień brytyjskich mediów Ministerstwo Obrony zmaga się z luką budżetową sięgającą 28 mld funtów.

Dodatkowo rządowy Plan Inwestycji Obronnych pozostaje opóźniony o ponad rok. Wcześniej ze stanowisk odeszli były minister obrony John Healey oraz minister ds. sił zbrojnych Al Carns, którzy mieli protestować przeciwko niewystarczającemu finansowaniu wojska.

Gen. Walker przypomniał, że mimo postępu technologicznego, to siły lądowe stanowią fundament obronności. Obecnie dowodzi on jednak najmniejszą armią od ponad 200 lat, dysponującą zaledwie 70 tys. przeszkolonych żołnierzy. Istnieje duże ryzyko, że to właśnie wojska lądowe najbardziej ucierpią, gdy plan finansowy w końcu ujrzy światło dzienne.

– Tylko siły lądowe mogą zdobywać teren i tylko siły lądowe będą go utrzymywać – zauważył gen. Walker. Szef armii zauważył, że po zakończeniu walk to piechota i jednostki pancerne zabezpieczają wypracowany pokój. Zdaniem Walkera historia pokazuje, że obecność na odzyskanych terenach staje się dla żołnierzy długofalowym zadaniem.

Testy nowej broni dla Kijowa. Sukcesy ukraińskich dronów wywołują furię Rosji

Tymczasem napięcia między Londynem a Moskwą dodatkowo wzrosły po informacjach o brytyjskich pracach nad nowymi pociskami dalekiego zasięgu przeznaczonymi dla Ukrainy.

Według ujawnionych informacji Wielka Brytania opracowała trzy nowe prototypy systemów rakietowych zdolnych do atakowania celów oddalonych o ponad 300 mil, czyli około 480 km. Testy miały odbywać się na poligonie Hebrides w Szkocji, a pierwsze egzemplarze mogłyby trafić do Ukrainy w ciągu roku.

Na te doniesienia ostro zareagowali rosyjscy propagandyści. Szefowa państwowej grupy medialnej RT Margarita Simonian podczas programu telewizyjnego odniosła się do możliwości wykorzystania takich rakiet przeciwko Rosji. Zasugerowała, że brytyjskie zabytki mogą stać się celem uderzenia.

Groźby ze strony rosyjskich komentatorów pojawiły się po kolejnej fali ukraińskich uderzeń na cele znajdujące się w Rosji i na okupowanym Krymie. Ukraińskie siły zaatakowały między innymi składy paliw oraz infrastrukturę wykorzystywaną do zaopatrywania rosyjskiej armii. W porcie w Kerczu na okupowanym Krymie wybuchł rozległy pożar, którego dym był widoczny z odległości wielu kilometrów.

Według władz zainstalowanych przez Rosję w regionie w wyniku ataków zginęło pięć osób, a 28 zostało rannych. Kijów w ostatnich miesiącach systematycznie zwiększa liczbę ataków dronowych na cele położone w głębi Rosji. Ukraińskie władze argumentują, że działania mają zwiększyć presję na Kreml i skłonić Władimira Putina do podjęcia rozmów pokojowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBrytyjski generał ma plan na wojnę z Rosją. Kluczowe pierwsze 30 minut »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj