Raport został przekazany resortowi spraw zagranicznych Ukrainy kierowanemu przez Andrija Sybihę za pośrednictwem Pawła Łatuszki, zastępcy szefa Białoruskiego Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego.
Organ ten został powołany przez Swiatłanę Cichanouską w 2022 roku i obecnie pełni rolę politycznej reprezentacji białoruskiej opozycji na emigracji. Jego przedstawiciele twierdzą dziś, że zidentyfikowali osiem powodów świadczących o przygotowaniach Mińska do zaangażowania się w konflikt zbrojny.
Zmiany w prawie i nowa doktryna wojskowa. Białoruś szykuje się do wojny?
Jednym z najważniejszych argumentów przedstawionych w raporcie są zmiany legislacyjne wprowadzone przez białoruskie władze. Zdaniem autorów dokumentu Mińsk zalegalizował możliwość przeprowadzania "uderzeń wyprzedzających", a kolejne poprawki do konstytucji i przepisów wojskowych doprowadziły do faktycznego odejścia od statusu państwa neutralnego i niejądrowego.
Opozycja zwraca również uwagę na nową doktrynę wojskową przyjętą w 2024 roku. Dokument ma dopuszczać użycie siły w przypadku "natychmiastowego zagrożenia", a także umożliwiać wysyłanie białoruskich żołnierzy poza granice kraju.
Armia rośnie w siłę. Ponad 80 tys. białoruskich żołnierzy przy granicy z Ukrainą
Autorzy raportu wskazują na znaczące zwiększenie potencjału sił zbrojnych od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Według ich danych liczba żołnierzy kontraktowych wzrosła o około 50 proc., a rezerwa mobilizacyjna ma obecnie liczyć 289 tys. osób.
Szczególną uwagę zwraca tworzenie Południowego Dowództwa Operacyjnego przy granicy z Ukrainą. Jak podkreślono w dokumencie, struktura ta może docelowo obejmować ponad 80 tys. żołnierzy. Równolegle rozwijana jest tzw. milicja ludowa, której liczebność ma sięgać nawet 150 tys. osób.
Raport opisuje również działania związane z poborem do wojska. Opozycja informuje o wysyłaniu wezwań za pomocą wiadomości SMS oraz rozszerzaniu rekrutacji, która ma obejmować także osoby odbywające kary pozbawienia wolności.
Według autorów dokumentu przygotowania nie ograniczają się wyłącznie do sfery militarnej. Opozycja twierdzi, że białoruska gospodarka stopniowo przechodzi na funkcjonowanie podporządkowane potrzebom wojennym.
Fabryki na tory wojenne. Przemysł zbrojeniowy Białorusi połączył się z Rosją
W raporcie wskazano, że w ciągu ostatnich czterech lat wydatki na obronność wzrosły pięciokrotnie. Jednocześnie przemysł zbrojeniowy Białorusi miał zostać w pełni zintegrowany z rosyjskim sektorem wojskowym, a informacje dotyczące tej współpracy objęto ścisłą tajemnicą państwową.
Według danych przedstawionych w raporcie w samym 2024 roku wprowadzono do służby ponad 4 tys. jednostek sprzętu wojskowego.
Opozycja podkreśla również rosnącą obecność Rosji na terytorium Białorusi. Wśród argumentów wymienia stacjonowanie rosyjskich wojsk, rozmieszczenie taktycznej broni jądrowej oraz systemu rakietowego Oriesznik.
W raporcie znalazły się także informacje o szkoleniu białoruskich formacji przez instruktorów Grupy Wagnera. Zdaniem autorów dokumentu Mińsk rozwija jednocześnie infrastrukturę wojskową i fortyfikacje przy granicach z Ukrainą, Polską i Litwą. Inwestycje te mają wspierać rosyjskie działania logistyczne i operacyjne.
Schrony i rosyjskie rakiety. Białoruś przygotowuje obronę cywilną na wojnę
W ocenie opozycji przygotowania obejmują również sferę cywilną. Raport wskazuje na rozszerzanie programów wojskowo–patriotycznych dla dzieci i młodzieży oraz wprowadzanie obowiązkowych szkoleń wojskowych w szkołach.
Autorzy dokumentu zwracają także uwagę na działania związane z obroną cywilną. Według raportu w Mińsku kontrolowane są tysiące schronów, prowadzone są testy systemów alarmowych, wdrażane procedury wojennej segregacji medycznej oraz zakupy wyposażenia ochronnego dla lokalnych oddziałów milicji.
Przedstawiciele białoruskiej opozycji przekonują, że wszystkie opisane działania tworzą spójny obraz stopniowego przygotowywania państwa do potencjalnego udziału w wojnie. Władze w Mińsku nie odniosły się dotąd publicznie do przedstawionych zarzutów, a niezależna weryfikacja wszystkich tez zawartych w raporcie pozostaje utrudniona.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
