W kwietniu i maju 2026 roku Japonia przekazała Ukrainie do testów dwa typy dronów przechwytujących opracowanych przez firmę Terra Drone. Choć szczegółowe wyniki prób nie zostały ujawnione, kolejne decyzje władz w Tokio sugerują, że testy zakończyły się pomyślnie.
Sukces na froncie w Ukrainie. Japonia wdraża nową broń na drony
Jak informuje Defense News, japońska Agencja ds. Zakupów, Technologii i Logistyki (Acquisition, Technology and Logistics Agency – ATLA) uruchomiła projekty mające przyspieszyć wdrożenie nowych dronów przechwytujących. Zgodnie z założeniami nowy system ma osiągnąć gotowość już w 2027 roku.
Bezzałogowce mają osłaniać stacje radiolokacyjne, bazy wojskowe, okręty oraz inne strategiczne obiekty. Jednym z kluczowych wymagań jest prostota obsługi. Japońska armia oczekuje, że do użycia systemu wystarczą dwie osoby, a szkolenie operatorów będzie możliwie krótkie.
Szczególną uwagę zwraca również zapis mówiący, że do wdrożenia mają zostać wybrane wyłącznie te konstrukcje, które "przeszły testowanie w innych krajach". W praktyce może to oznaczać, że doświadczenia zdobyte podczas prób w Ukrainie odegrają istotną rolę przy wyborze przyszłego wyposażenia.
Terra A1 i Terra A2 na froncie w Ukrainie. Bat na drony zdał egzamin
Pierwszy z testowanych systemów to Terra A1, który został zbudowany w klasycznym układzie wielowirnikowca. Według danych producenta dron osiąga prędkość do 300 km/h, może operować na dystansie do 18 km i pozostawać w powietrzu przez około 15 minut. Próby tego modelu miały odbywać się na terenie obwodu czernihowskiego.
Drugim rozwiązaniem jest Terra A2, który wykorzystuje układ samolotowy oraz napęd odrzutowy. To konstrukcja przeznaczona do zwalczania celów znajdujących się znacznie dalej od chronionego obiektu. Producent podaje, że dron może osiągać prędkość do 312 km/h, operować na dystansie do 75 km i pozostawać w locie przez około 40 minut. Testy tego modelu miały być prowadzone w obwodzie charkowskim.
Co istotne, nowy system nie będzie jedynym elementem obrony przeciwlotniczej kraju. Japońskie Siły Samoobrony dysponują obecnie ponad setką samobieżnych zestawów przeciwlotniczych Type 87, które są porównywane do niemieckiego Geparda.
System ten wykorzystuje dwa działka kalibru 35 mm i może skutecznie zwalczać cele powietrzne na dystansie 4 km. W praktyce oznacza to, że drony przechwytujące mają uzupełnić istniejące środki obrony, a nie je zastąpić.
Odpowiedź na chińskie zagrożenie. Japonia buduje potężną tarczę
Japonia od kilku lat coraz większą uwagę poświęca zagrożeniom ze strony bezzałogowych systemów uderzeniowych. W Tokio szczególnie analizowane są możliwości Chin, które dysponują zarówno pociskami przeciwokrętowymi YJ-18, jak i dronami Sunflower 200, określanymi jako odpowiednik irańskiego Shaheda.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
