Koniec budowy autostrady A4. Przejedziemy z Niemiec przez Polskę aż na Ukrainę

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
19 lipca 2016, 12:45
Autostrada A1 tuż przed otwarciem
Autostrada A1 tuż przed otwarciem/Media
W środę przed południem kierowcy mają ruszyć ostatnim odcinkiem trasy A4 między Rzeszowem i Jarosławiem – dowiedział się „Forsal”
2609955-.jpg
Autostrada A1 tuż przed otwarciem

Wcześniejsze otwarcie kierowcy zawdzięczają, które zaczynają się w przyszłym tygodniu. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie chce jeszcze podawać oficjalnej godziny otwarcia. Ale nadzór budowlany kończy już swoje procedury i jest już pewne, że kierowcy dostaną jutro do dyspozycji 41-kilometrowy odcinek autostrady łączący węzły: Rzeszów Wschód (u zbiegu z nowym odcinkiem ekspresówki S19) i Jarosław Zachód, z którym łączy się droga krajowa nr 94.

Wtedy da się przejechać cała trasą A4 z Niemiec na Ukrainę. To będzie ostatni odcinek autostrady A4 oddany do ruchu w naszym kraju. Od Jędrzychowic na granicy z Niemcami do Korczowej, gdzie znajduje się przejście graniczne z Ukrainą, autostrada będzie liczyła w sumie 672 km długości. W drodze między tymi dwoma punktami kierowcy będą musieli – oprócz stacji paliw – zatrzymywać się tylko przed bramkami na dwóch płatnych odcinkach: między Wrocławiem a Gliwicami oraz Katowicami a Krakowem.

2609971-.jpg
Autostrada A1 tuż przed otwarciem

Nowy odcinek między Rzeszowem i Jarosławiem będzie miał dwa razy po dwa pasy ruchu plus pasy awaryjne. W ramach tej inwestycji powstały węzły autostradowe: Łańcut, Przeworsk i Jarosław Zachód. Wykonawcy zbudowali 78 obiektów inżynierskich, czyli wiaduktów, mostów, kładek dla pieszych i przejść dla zwierząt. Kierowcy dostana też cztery Miejsca Obsługi Podróżnych (tzw. MOP-y): Palikówka, Łukawiec, Budy i Młyniska. Na węźle Jarosław Zachód powstał tzw. obwód utrzymania autostrady, gdzie będzie gromadzony m.in. sprzęt do odśnieżania i zapasy soli drogowej.

To jeszcze nie koniec prac, więc nie obędzie się bez utrudnień, ale będzie ich mniej, niż początkowo planowano. Miało być tak, że na nowym odcinku kierowcy będą musieli zdjąć nogę z gazu w trzech miejscach, bo ruch w obu kierunkach będzie się musiał pomieścić na jednej jezdni. Jak dowiedział się „Forsal”, liczbę zwężeń udało się zmniejszyć tylko do jednego o długości ok. dwóch km. Powód to budowa wiaduktu autostradowego nad linią PKP.

2609923-mapa-drogoowa-gddkia-07.jpg
Mapa drogoowa GDDKiA 07.2016

Zakończenie zwężeń jezdni planuje już po ŚDM - pod koniec sierpnia. Do wykonania pozostaną wówczas jeszcze prace poza główną jezdnią związane z takimi elementami jak drogi serwisowe, zbiorniki retencyjne i zieleń. A zakończenie wszystkich prac i zamknięcie kontraktu inwestor zaplanował na 20 października.

kończą ten odcinek A4 po tym, jak w styczniu 2014 r. GDDKiA zerwała umowę z Polimeksem-Mostostalem, który dociągnął tę inwestycję do dwóch trzecich i porzucił prace, mimo przekroczenia terminu. Niefortunny kontrakt z konsorcjum firm został zawarty w r. 2010. Wtedy oficjalny harmonogram zakładał, że kierowcy ruszą tędy przed Euro 2012.

Kontrakt z nowym konsorcjum został podpisany we wrześniu 2014 r. na kwotę ponad 719 mln zł, ale potem poszła ona jeszcze w górę. W styczniu br. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zgodziło się dopłacić wykonawcom 215 mln zł z powodu robót naprawczych po Polimeksie

A4 między Rzeszowem i Jarosławiem będzie pełnić ważna rolę w obsłudze ŚDM, bo tędy da się dojechać do Krakowa od strony granicy z Ukrainą. Pozwoli wyprowadzić ruch tranzytowy z centrów miast, np. z

A4 między Rzeszowem i Jarosławiem to drugi odcinek autostradowy, którego otwarcie przyspieszą . Pierwszym była trasa A1 ze Strykowa do Tuszyna, która od połowy lipca pełni rolę wschodniej obwodnicy Łodzi. Tych 40 km domknęło układ dróg szybkiego ruchu w centralnej Polsce. Dzięki nim skrzyżowanie autostrad A1 i A2 w Strykowie zostało podłączone – za sprawą węzła w Piotrkowie Trybunalskim - z ekspresówką S8 w kierunku Wrocławia i „gierkówką” prowadzącą w kierunku Śląska. Tym fragmentem A1 – podobnie jak A4 - został wyznaczony jeden z korytarzy do obsługi ŚDM.

>>> Czytaj też: Prywatne e-myto na A4. Resort infrastruktury ma poważny problem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj