Umożliwienie uzyskiwania stopni naukowych nie tylko za prace teoretyczne, lecz również za wdrożenia gospodarcze, to jeden z pomysłów ministerstwa na pobudzenie innowacyjności na uczelniach wyższych.

W sobotę, drugim dniu zorganizowanego w Szczyrku 44. sympozjum naukowego z cyklu „Współczesna Gospodarka i Administracja Publiczna”, minister nauki m.in. mówił o działaniach resortu poprzedzających przedstawienie projektu nowej ustawy o szkolnictwie wyższym.

Koncepcje założeń do tej ustawy kończą przygotowywać obecnie trzy niezależne zespoły, wyłonione w konkursie resortu nauki. Równolegle od października ub. roku ruszył cykl konferencji, debat, których zwieńczeniem ma być we wrześniu br. Narodowy Kongres Nauki. Tam ministerstwo ma zaprezentować projekt ustawy określającej kierunek i strategię rozwoju nauki i uczelni.

„Musimy polską naukę w takim wymiarze, w jakim ona może się przekładać na polską gospodarkę, sprząc z Planem na rzecz odpowiedzialnego rozwoju pana premiera Mateusza Morawieckiego. Temu służy i reforma Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (…) i obowiązująca od 1 stycznia ustawa o innowacyjności” - akcentował w Szczyrku Gowin.

Reklama

"W tym albo w przyszłym tygodniu rząd przyjmie projekt uruchamiający nową ścieżkę kariery akademickiej – ścieżkę wdrożeniową, ażeby doktoraty i habilitacji można było osiągać już nie tylko za pracę teoretyczne, ale i za konkretne wdrożenia w gospodarce” - zapowiedział wicepremier.

„Wkrótce przedstawimy opinii publicznej do konsultacji kolejną ustawę o innowacyjności" - dodał Gowin. Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Piotr Dardziński zasygnalizował, że resort chciałby w niej zastosować mechanizm jednego procenta dla podatku CIT, analogiczny jak w przypadku obowiązującego w PIT. Dzięki niemu firmy mogłyby przekazywać część podatku wybranemu ośrodkowi badawczemu. Dardziński zastrzegł, że rozwiązanie jest obecnie konsultowane z ministerstwem finansów.

„Pracujemy też nad nową nad ustawą o Narodowym Instytucie Technologicznym, czyli nad taką systemową reformą instytutów badawczych, gdzie chcemy, na modłę niemiecką, połączyć te instytuty badawcze, pewne sieci kompetencji i uczynić z nich realne zaplecze naukowe dla polskiej gospodarki” - podkreślił Gowin.

Wskazując, że jednym z głównych objawów, ale i przyczyn słabości polskiej nauki, jest niedostateczny poziom umiędzynarodowienia, minister wskazał, że wkrótce pokazany ma zostać projekt ustawy powołującej Narodową Agencję Wymiany Akademickiej (NAWA).

Ma to być agencja – również na wzór rozwiązania niemieckiego - odpowiedzialna m.in. za program wyjazdów polskich studentów i naukowców za granicę, ale też, jak mówił minister, za „odwrócenie wektora drenażu mózgów”.

„Stać państwo polskie na to i polskie uczelnie; instytuty badawcze są dostatecznie atrakcyjnym miejscem, żeby zacząć ściągać do Polski i studentów i naukowców, niekoniecznie tylko młodych, aby tutaj prowadzili badania, tutaj kształcili siebie, albo kształcili innych” - ocenił wicepremier.

Przypomniał też, że od 1 stycznia weszło w życie rozporządzenie, które wprowadza zmiany w sposobie podziału dotacji podstawowej z budżetu państwa między uczelnie. Główne cele algorytmu to podniesienie jakości kształcenia, odejście od masowości, a także wzmocnienie potencjału badawczego i powiązania procesu dydaktycznego z kształceniem 1 stycznia.

„Nowe rozwiązanie jest bolesne dla części, dla wielu uczelni, ale ku mojemu zaskoczeniu, nie jest szerzej kontestowane. (…) Ten projekt został bardzo dobrze przygotowany, jest bardzo przekonujący. Główne elementy, takie projakościowe, tego nowego algorytmu polegają na tym, że finansuje uczelnie biorąc pod uwagę nie roczną liczbę studentów, tylko proporcje między liczbą studentów, a liczbą pracowników naukowych” - zaznaczył Gowin.

"To model skandynawski, dostosowany do polskich realiów" - wyjaśnił.(PAP)