KE wszczęła postępowanie przeciw Węgrom. Powód? Ustawa o NGO

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 lipca 2017, 13:26
Budapeszt, Węgry
Budapeszt, Węgry/ShutterStock
Komisja Europejska wszczęła w czwartek procedurę przeciwko Węgrom, zarzucając im, że uchwalona w czerwcu w tym kraju ustawa o przejrzystości organizacji pozarządowych otrzymujących dotacje z zagranicy jest niezgodna z unijnym prawem.

"Po uważnym zbadaniu nowej ustawy o NGO doszliśmy do wniosku, że nie jest ona zgodna z prawem UE" w zakresie wolności stowarzyszania się, swobody przepływu kapitału i ochrony życia prywatnego - ogłosił wiceprzewodniczący KE

"Społeczeństwo obywatelskie stanowi tkankę naszych społeczeństw demokratycznych, zatem jego działalność nie powinna być poddawana nieuzasadnionemu ograniczaniu" - dodał holenderski komisarz, który już w kwietniu wyrażał zaniepokojenie węgierską ustawą na forum

Zgodnie z nią każda węgierska organizacja pozarządowa, która otrzymała w ciągu roku co najmniej 7,2 mln forintów (24 tys. euro) wsparcia z zagranicy, musi ten fakt zgłosić w ciągu 15 dni w sądzie. Powyższa suma nie odnosi się do środków uzyskanych z UE.

Podmioty, które zadeklarowały, że stały się „organizacją wspieraną z zagranicy”, muszą niezwłocznie ogłosić to na swojej stronie internetowej, a także w swoich publikacjach. Oznacza to, że nie wzięto w tym wypadku pod uwagę stanowiska Komisji Weneckiej, która postulowała zlikwidowanie zapisu wprowadzającego taki obowiązek.

Zdaniem KE ustawa stanowi zamach na wolność stowarzyszania się, bo "może przeszkodzić NGO w zbieraniu funduszy i może ograniczyć możliwość prowadzenia działalności".

Ponadto ustawa wprowadza "nieuzasadnione i nieproporcjonalne ograniczenia w wolnym przepływie kapitału" - argumentuje KE. Dodaje, że "budzi ona niepokój, jeśli chodzi o poszanowanie prawa do ochrony życia prywatnego i danych o charakterze osobowym".

Z tych powodów KE postanowiła wysłać do Budapesztu tzw. wezwanie do usunięcia uchybienia, co stanowi pierwszy etap unijnej procedury o naruszenie prawa, która może skończyć się przed Trybunałem Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Rząd Węgier dostał miesiąc na odpowiedź, podczas gdy zwyczajowo KE wyznacza dwumiesięczny termin.

Rządząca na Węgrzech partia Fidesz uzasadniała konieczność przyjęcia ustawy tym, że społeczeństwo powinno wiedzieć, jakie interesy reprezentują dane organizacje, oraz wyzwaniami wiążącymi się z przepływami pieniędzy z nieprzejrzystych źródeł w związku praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu.

Ustawa nie dotyczy organizacji sportowych, wyznaniowych ani narodowościowych.

>>> Czytaj też: O krok od rekordu. Spółki Skarbu Państwa korzystają na hossie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj