Efekt stycznia a statystyka

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 stycznia 2009, 03:40
Ignacy Suchodolski, dyrektor Departamentu Doradztwa Inwestycyjnego ECM Dom Maklerski
Ignacy Suchodolski, dyrektor Departamentu Doradztwa Inwestycyjnego ECM Dom Maklerski/DGP
Jeżeli wierzyć w statystykę i efekt stycznia, to na warszawskiej giełdzie moglibyśmy zarobić w tym miesiącu prawie 8 proc.

Styczeń oczekiwany jest na rynku kapitałowym z nadzieją. Wiąże się to z wiarą w efekt stycznia, który wyprowadzi ceny akcji i indeksy na wyższe poziomy. Zazwyczaj występowanie efektu stycznia upatruje się w realizacji nowych strategii inwestycyjnych przez inwestorów instytucjonalnych. Inwestorzy instytucjonalni zamykają pozycje przed końcem roku, ale już na początku stycznia dokonują ponownej alokacji aktywów i dokonują zakupów w sposób istotny, uzupełniając swoje portfele inwestycyjne.

Tyle teoria i wiara, że efekt stycznia występuje na rynku giełdowym. Przeprowadzono wiele badań i analiz, wykazując, że efekt jest i już. Przeprowadziliśmy krótką analizę statystyczną poświęconą polskiemu rynkowi kapitałowemu. Za punkt odniesienia przyjmijmy indeks szerokiego rynku WIG. Przyjmijmy założenie, że kupujemy koszyk WIG na ostatniej sesji starego roku i sprzedajemy na ostatniej sesji stycznia roku następnego. W wyniku przeprowadzonych obliczeń otrzymaliśmy następujące stopy zwrotu reprezentujące rentowności dla stycznia danego roku: styczeń 1992 roku (+2 proc.), styczeń 1993 roku (+0,9 proc.), styczeń 1994 roku (+35,7 proc.), styczeń 1995 roku (-17,7 proc.), styczeń 1996 roku (+37,3 proc.), styczeń 1997 roku (+12,3 proc.), styczeń 1998 roku (-0,5 proc.), styczeń 1999 roku (+13,9 proc.), styczeń 2000 roku (+7,3 proc.), styczeń 2001 roku (-1,4 proc.), styczeń 2002 roku (+15,4 proc.), styczeń 2003 roku (-3,6 proc.), styczeń 2004 roku (+5,4 proc.), styczeń 2005 roku (+24,8 proc.), styczeń 2006 roku (+6,4 proc.), styczeń 2007 roku (+8,2 proc.), styczeń 2008 roku (-14,2 proc.)

Średnia stopa zwrotu dla siedemnastu styczni wyniosła 7,8 proc., co potwierdza, że statystycznie efekt stycznia występuje i generuje dodatnią stopę zwrotu. W pięciu przypadkach w okresie stycznia wystąpiła jednak ujemna stopa zwrotu, a w 12 przypadkach wystąpiła dodatnia stopa zwrotu. Można więc dokonać uogólnienia i stwierdzić, że strategia bazująca na efekcie stycznia z prawdopodobieństwem 70,6 proc. może przynieść 7,8 proc. zwrotu z zainwestowanego kapitału. Nasuwa się także druga obserwacja. W historii warszawskiej giełdy nie było jeszcze przypadku, aby dwa razy z rzędu styczeń przyniósł ujemne stopy zwrotu. Należy jednak pamiętać, że okres siedemnastu lat to jednak niewiele, jak na wyciąganie bardziej generalnych wskazówek odnośnie do przyjęcia konkretnej strategii inwestycyjnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: giełdaakcje
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj