Złoty słabnie w oczach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 stycznia 2009, 07:27
Czwartek był sądnym dniem dla polskiej waluty. Wczoraj za euro trzeba była zapłacić nawet 4,24 zł, najwięcej od maja 2005 r. Z kolei szwajcarski frank dobił do poziomu 2,88 zł – najwyższego od czterech lat

– Osłabienie złotego wynika z gorszych prognoz dotyczących światowej gospodarki, w tym Stanów Zjednoczonych. To zaś przekłada się na zwiększoną niechęć do inwestowania na takich rynkach jak Polska – tłumaczy Rafał Benecki, ekonomista ING Banku. Inwestorzy coraz szybciej pozbywają się niepewnych walut krajów Europy Środkowej. Dlatego oprócz złotego osłabiły się także m.in. węgierski forint i czeska korona.

Światowy kryzys sprawi, że pierwsza połowa 2009 r. nie będzie łatwa dla naszej waluty. Analitycy przewidują, że kurs euro może przekroczyć 4,3 zł, a pesymiści nie wykluczają nawet 4,5 zł.

Więcej w „Rzeczpospolitej”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj