Miedź tanieje; Chiny spowalniają i nikt ich nie zastąpi, chyba że elektryczne auta

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 października 2017, 08:02
Ceny miedzi na giełdzie metali w Londynie spadają. Popyt na metal w Chinach maleje, bo ich gospodarka spowalnia i żaden inny kraj tego nie zastąpi, chyba że elektryczne auta. Miedź na LME w dostawach 3-miesięcznych kosztowała po otwarciu handlu 6.510,00 USD za tonę, po zniżce o 0,2 proc. - podają maklerzy.

Vanessa Davidson, dyrektor ds. miedzi w firmie konsultingowej CRU, zwróciła uwagę podczas seminarium w Santiago, że tempo wzrostu w chińskiej gospodarce spowalnia, a to ona jest największym na świecie odbiorcą miedzi.

Davidson nie widzi żadnych innych rozwijających się krajów, które mogłyby zastąpić chiński popyt na miedź, a tylko niewielki wzrost zapotrzebowania na ten metal widać ze strony krajów rozwiniętych.

Jej zdaniem ogromny potencjał dla miedzi może stanowić branża produkująca auta elektryczne, chociaż dopiero się przekonany, ile miedzi będzie wykorzystywane w bateriach napędzających poszczególne modele samochodów.

"Pojazdy elektryczne mogą potencjalnie radykalnie poprawić prognozy zapotrzebowania na miedź" - oceniła Davidson podczas seminarium w Santiago.

CRU prognozuje, że na rynku miedzi w 2018 r. wystąpi deficyt metalu, a do 2021 roku ten deficyt jeszcze się pogłębi.

W środę miedź na LME w Londynie zyskała 1 USD do 6.521,00 USD za tonę. (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj