Masz ROR? To inwestuj na giełdzie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 stycznia 2009, 19:40
Jak mam pieniądze, to kupuję co chcę./ST
Warszawska giełda nie ma się dobrze, ale banki wprowadzają możliwość płacenia za kupowane papiery wartościowe środkami z konta osobistego. Do grona nowinkarzy dołączył właśnie PKO BP.

Wielu zagranicznych sławnych inwestorów informuje od kilku miesięcy, że właśnie – korzystając z niskich cen akcji – kupuje na potęgę. Wskazują, że obecny okres to znakomity moment na tanie kupno atrakcyjnych spółek. Polscy inwestorzy jakoś nie palą się do dużych inwestycji na rynku akcji, jednak polskie instytucje finansowe wprowadzają coraz więcej udogodnień, ułatwiających szybkie przerzucanie pieniędzy z rachunków bankowych na giełdę.

Jak mam pieniądze, to kupuję co chcę

W większości domów maklerskich nadal jednak jest tak, że trzeba mieć pieniądze na rachunku inwestycyjnym, żeby móc złożyć zlecenie kupna akcji czy obligacji. Ale to się zmienia. Po mBanku i Multibanku oraz Alior Banku teraz PKO BP ułatwia klientom bankowym dostęp do giełdowych inwestycji.

PKO BP poinformował, że klienci Domu Maklerskiego PKO BP, którzy jednocześnie są klientami banku, mogą płacić za giełdowe transakcje pieniędzmi ze swojego rachunku. „Połączenie rachunków jest wygodnym rozwiązaniem dla klientów inwestujących na giełdzie, gdyż nie trzeba już pamiętać o wcześniejszym dokonaniu wpłaty na rachunek inwestycyjny. Wystarczy podpisać aneks do umowy o świadczenie usług brokerskich przez Dom Maklerski PKO BP i określić dzienny limit środków przeznaczonych na finansowanie zakupów za pośrednictwem zleceń giełdowych” – wyjaśnia PKO BP w komunikacie. Bank zapowiada dalsze „wirtualne” łączenie rachunku maklerskiego z rachunkiem bankowym.

Nie tylko konto, także lokaty

W Alior Banku zastosowano dodatkowo inne rozwiązanie – ponieważ systemy bankowy i biura maklerskiego są zintegrowane, wolne środki z rachunku maklerskiego mogą automatycznie być przekazywane na lokaty overnight na rachunku bankowym klienta. Także w mBanku środki z rozliczenia transakcji są przekazywane z rachunku maklerskiego na konto klienta, zaś środki z konta bankowego mogą być używane do realizacji zleceń giełdowych.

BPH umożliwia z kolei dokonywanie „szybkich przelewów” między rachunkiem bankowym a rachunkiem maklerskim, jeśli potrzebne są środki na sfinansowanie transakcji giełdowych.

Pieniędzy z rachunku bankowego można używać nie tylko do kupna akcji, także do kupna obligacji czy produktów ustrukturyzowanych notowanych na GPW. „To daje możliwość dokonywania szybszych transakcji, skoro nie ma potrzeby zasilania rachunku maklerskiego” – mówi w rozmowie z Forsal.pl dr Michał Macierzyński, analityk Bankier.pl. Podkreśla też, że skoro takie usługi są już dostępne, to zainteresowani rynkiem akcji powinni zacząć analizować koszty zleceń i porównywać je z opłatami za zarządzanie w funduszach akcyjnych. „Może się okazać, że inwestorowi bardziej się opłaca samodzielne inwestowanie w akcje na giełdzie niż kupowanie funduszy akcyjnych. To, oczywiście, dotyczy bardziej doświadczonych inwestorów” – podkreśla Michał Macierzyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj