Kapiszewski: Rusza nowy wyścig w kosmosie. Wszystko dzięki prywaciarzom

2 stycznia 2018, 12:15
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Elon Musk, współzałożyciel i dyrektor zarządzający Tesla Motors

Elon Musk, współzałożyciel i dyrektor zarządzający Tesla Motorsźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Noah Berger

Po sieci krąży mem z Jurijem Gagarinem. Oto pionier lotów orbitalnych rozmawia przez telefon z przyszłością, pytając, jak wygląda eksploracja kosmosu w naszych czasach. Po chwili odpowiada zdziwiony: „jak to płaska?”, nawiązując do teorii spiskowych, jakoby Ziemia nie była kulą.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (17)

  • Antoni(2018-01-02 18:18) Zgłoś naruszenie 114

    Towarzysze z forsala! Niech żyje Wolska Zjednoczona Partia Socjalistyczno-Prawilno-Sprawiedliwa. Ku chwale ludu pracującego!

    Odpowiedz
  • Antythebill(2018-01-02 15:01) Zgłoś naruszenie 511

    No i co śmieszki? Korwin już dawno mówił, że na Marsie wylądują prywatne pojazdy załogowe, ale oszołomy neuropejskie śmiały się, że dziadzio z muszką znowu bredzi. O innych niedawnych rewelacjach ze świata biologii nie będę wspominał...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • niepelnosprawny org(2018-01-02 14:55) Zgłoś naruszenie 154

    "A wszystko dzięki prywaciarzom."- PRL-owcy prywaciarze powracają? co Państwowe to lepsze?...

    Odpowiedz
  • M5an(2018-01-02 13:45) Zgłoś naruszenie 44

    "Ostatecznym celem Muska jest Mars, ale to pieśń przyszłości – i zadanie nie do zrealizowania wyłącznie za prywatne pieniądze. Dlatego równie ważna jest determinacja polityków, aby wysłać w kosmos publiczne pieniądze." . No niestety jak najbardziej można to zrealizować za prywatne pieniądze i Musk to zrobi, bo po to zbudował SpaceX. Już za pomocą obecnej technologii mógłby to wykonać, tylko musiałby zgromadzić więcej funduszy wykonując swoje loty orbitalne, bo budowa modułów do statku to jednak kosztowna rzecz-wystarczy wysłać części statku na orbitę różnymi rakietami i złożyć je razem. Od tego roku ruszają prace nad rakietą która zaewpnić prosty i tani lot na Marsa umożliwiający kolonizację, a nie jakieś tam "lądowania" nazwaną roboczo BFR, która będzie największa pod względem wynoszonego tonażu w historii, całkowicie wielokrotnego użytku a do tego będzie używana do transportu błyskawicznego na Ziemi oraz wszelkich ładunków poza nią. Ale i bez tego wynalazku rakieta FH, która ma polecieć pierwszy raz w styczniu, by wystarczyła do lotów na Marsa. Potrzebne byłyby tylko 2 starty by złożyć statek na robicie. PS: nie, Boeing itp. nie robią wysyłki w kosmos za 2x drożej. Podobne tonażowo ładunki co Musk, ULA wynosi za ok 350-400 milionów dolarów, nie 120.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • DonDeszczowiec(2018-01-02 13:20) Zgłoś naruszenie 363

    Dzięki PRZEDSIĘBIORCOM a nie "prywaciarzom"... To jakaś nowa moda?

    Odpowiedz
  • Pit12(2018-01-02 13:03) Zgłoś naruszenie 912

    Państwowe płaciło i wszystko było rozgrzebane. NASA marnotrawiła gigantyczne fundusze nie mogąc doprowadzić projektów do końca. Dzisiaj wysyłanie satelitów wygląda jak w fabryce, nieudane starty ograniczono do mniej niż 0,8% a koszty wysłania kg na orbitę spadł ponad dwukrotnie w porównaniu z czasami dominacji NASA.

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • dds(2018-01-02 12:53) Zgłoś naruszenie 55

    rusza rusza i ruszyc nie moze i tak od lat - jak zwykle bez pieniedzy panstwoywych zadnej rewolucji w tym temacie nie bedzie a wszystko sie bedzie slimaczyc.....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze