Likwidacja kilometrówki, niższy CIT dla innowatorów? Rząd szykuje zmiany podatkowe [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 9 minut
12 czerwca 2018, 08:44
Likwidacja kilometrówki, niższy CIT dla innowatorów? Rząd szykuje zmiany podatkowe [WYWIAD]
Dziennik Gazeta Prawna
Prof. Teresa Czerwińska: Podwyższenie do 150 tys. zł limitu amortyzacji samochodu, likwidacja kilometrówki, 9-proc. podatek dochodowy dla małych przedsiębiorstw, specjalna stawka CIT dla dochodów z innowacji – to tylko niektóre propozycje, które mają szanse wejść w życie od 2019 r.

Nową 9-proc. stawką będą objęte małe firmy w CIT. Muszą to być jednak regulacje, które nie będą kreowały patologii. Nie chcemy, aby firmy dzieliły swoją działalność tylko po to, by skorzystać z preferencji podatkowych.

Zastanawiamy się jeszcze nad kryteriami. Przy ich określaniu bierzemy pod uwagę cel tych zmian, tj. pobudzenie przedsiębiorczości. Na pewno 9 proc. stawkę będą mogli stosować mikroprzedsiębiorcy.

Chcemy też wprowadzić inne preferencje, np. dotyczące inwestycji z kapitału własnego. Chodzi o możliwość obniżenia przychodu o alternatywny (tj. faktycznie nieponiesiony) koszt odsetkowy. Jeśli przedsiębiorca zamiast wypłacać zysk sfinansuje z niego inwestycję, będzie mógł dokonać takiego odliczenia. Łączna kwota kosztów z tego tytułu będzie jednak limitowana.

Cel główny to pobudzenie działań inwestycyjnych. Kapitał własny kosztuje i dlatego chcemy wprowadzić takie rozwiązanie. Stawiamy również na badania i rozwój. Pracujemy nad wprowadzeniem ulgi o nazwie innovation box. Miałaby ona polegać na zastosowaniu obniżonej stawki podatkowej do dochodu uzyskiwanego z własności intelektualnych chronionych m.in. przez patent, prawo ochronne na wzór użytkowy, prawo z rejestracji wzoru przemysłowego czy prawo autorskie w przypadku programów komputerowych. Chcemy, aby firmy korzystały z większej ilości patentów i licencji oraz by powstawały one i były komercjalizowane w Polsce.

Tak. Nadal będzie można korzystać z ulgi B+R. W przeciwieństwie do niej rozwiązanie innovation box dotyczy etapu komercjalizacji własności intelektualnych. W tym kontekście ulga ta spina podatkową klamrą proces badawczo-rozwojowy.

Nie wymienię tu konkretnej kwoty. Konstruując te rozwiązania, nieco mniej myślimy o największych spółkach, a bardziej o pobudzeniu działalności badawczo-rozwojowej małych i średnich przedsiębiorstw. Zazwyczaj kupują one gotowe licencje, bo albo nie mają możliwości ich wytworzenia, albo środków, by to zrobić. Dla nich ulga byłaby zachętą. Duże firmy, jak Orlen, taką działalność często już prowadzą.

Tak. Tę ostatnią będzie mogła zastosować firma, która w swojej strukturze wyodrębni strumienie innowacyjne.

Zamierzamy podwyższyć z 20 tys. euro do 150 tys. zł limit wartości samochodu osobowego, do którego odpisy amortyzacyjne są zaliczane do kosztów uzyskania przychodów. Chcemy też zrezygnować z kilometrówki. Często szczególnie najmniejsi przedsiębiorcy skarżą się na żmudne wypełnianie ewidencji przebiegu pojazdu dla potrzeb rozliczenia PIT. Dodatkowo chcemy zrównać limit odpisów amortyzacyjnych samochodów osobowych z kosztami ich leasingu operacyjnego.

Liczymy, że uda się przyjąć te przepisy przed końcem roku. Ponieważ są to korzystne rozwiązania, mogą być uchwalone nawet w grudniu. Myślę tu przykładowo o wprowadzeniu możliwości jednorazowego rozliczenia straty nawet do 5 mln zł czy podwyższeniu progu tzw. małego podatnika w PIT i CIT do 2 mln euro rocznej wartości sprzedaży. Po tych zmianach do kosztów podatkowych będzie też można zaliczać wynagrodzenia za pracę współpracującego małżonka oraz małoletnich dzieci podatnika. Propozycji zmian jest oczywiście znacznie więcej.

Tego niestety nie można zrobić pstryknięciem palca. Można natomiast wprowadzić szybkie zmiany, by ułatwić życie podatnikom. Jeżeli spojrzymy na system podatkowy, to widzimy, że z roku na rok obrasta on w kolejne przepisy. Składają się na to nie tylko krajowe działania, ale też regulacje unijne. Zależy mi na tym, żeby to zmieniać, wprowadzając przejrzystość, prostotę i przyjazne rozwiązania. Przy kolejnych zmianach chcemy stosować te zasady.

Przede wszystkim chcemy wspierać uczciwych podatników. I jeśli wprowadzamy kolejne przepisy uszczelniające, to naszym celem są zmiany wspierające uczciwą konkurencję między firmami. Zatem nawet te niekorzystne na pierwszy rzut oka przepisy mają wymiar proprzedsiębiorczy, gdyż eliminują z rynku oszustów. A w konfrontacji z nimi uczciwe firmy są przecież niemal bez szans.

Nie będziemy np. tolerować praktyki agresywnych optymalizacji, ale możemy ograniczać je przepisami, które są maksymalnie proste, przejrzyste i – na tyle, na ile jest to możliwe – przyjazne podatnikowi. Choć oczywiście nie na tyle, by w ogóle nie płacił podatku (uśmiech).

Pracujemy równocześnie nad różnymi rozwiązaniami. Z jednej strony chcemy likwidować niektóre biurokratyczne obowiązki i wprowadzić niższe podatki dla biznesu. Mamy nadzieję, że te zmiany wejdą w życie już od 1 stycznia 2019 r. Z drugiej strony zależy nam na tym, by wprowadzać prostsze przepisy podatkowe. Myślę nad kompleksową reformą, która od początku poukłada system podatku od dochodów: z pracy, z działalności gospodarczej i od zysków kapitałowych. Mamy też gotową nową matrycę stawek VAT.

Po to właśnie pracujemy nad tą zmianą. Przy klasyfikacji towarów chcemy odejść od stosowania do celów VAT Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU) na rzecz kodów CN. Do poszczególnych grup towarów będą przyporządkowane stawki. Planujemy zredukowanie ponad dwustu pozycji w załącznikach do ustawy o VAT i rozporządzeniu wykonawczym do kilkudziesięciu pozycji.

Takich sytuacji chcemy się pozbyć. Bazując na logice nomenklatury CN, chcemy obejmować jedną stawką całe grupy towarów, na przykład wspomniane ciastka. Chcemy też wprowadzić wiążącą informację stawkową.

Ta zmiana nie ma charakteru fiskalnego i będzie neutralna dla budżetu. Oczywiście, aby zrównać stawki w ramach grup towarów, VAT będzie w przypadku jednych produktów wyższy, a w przypadku innych niższy. Przykładowo kostki lodu mogłyby zostać objęty stawką 23 proc. VAT. Z kolei warzywa i owoce zostaną objęte jedną 5 proc. stawką VAT. Dziś np. pomarańcze opodatkowane są 8 proc. Korzystna dla konsumenta byłaby też obniżka stawki na e-booki.

Rozważam podjęcie takiego ryzyka. Trudno uzasadniać tak dużą rozbieżność w opodatkowaniu książek i pism papierowych oraz elektronicznych. Poważnie zastanawiam się też nad wprowadzeniem 5 proc. stawki VAT na artykuły higieniczne dla kobiet i niemowląt.

Myślę o propozycji, która pozostawi stawki na obecnym poziomie, a jednocześnie uporządkuje ich stosowanie. Po 1,5 roku uszczelniania systemu podatkowego nie jesteśmy gotowi, żeby przywrócić stawkę 22 proc. VAT. Dla konsumenta zmiana byłaby właściwie niezauważalna, mówimy bowiem o obniżce 1 ppkt proc. podatku. Natomiast dla budżetu to ubytek rzędu 9 mld zł.

Resort nie prowadzi obecnie takich analiz. Żeby o tego typu ruchach myśleć, trzeba bardzo dokładnie przeanalizować skutki takiej zmiany, pamiętając o konsekwencjach społecznych. Stawki obniżone dotyczą przecież towarów pierwszej potrzeby.

Chcielibyśmy od 2019 r. zrezygnować z obowiązku przesyłania deklaracji VAT. Nie będą one nam już potrzebne, ponieważ niezbędne informacje otrzymujemy od wszystkich firm w formie JPK_VAT.

Tak, chociażby w rozliczaniu najmu prywatnego w formie ryczałtu ewidencjonowanego. Podatnik będzie wybierał ten sposób opodatkowania, dokonując pierwszej wpłaty lub składając zeznanie roczne (PIT-28). Wyeliminujemy w ten sposób obowiązek wcześniejszego zgłoszenia w urzędzie skarbowym. Inna propozycja dotyczy ulgi w PIT przy sprzedaży mieszkania. Pięcioletni termin umożliwiający sprzedaż mieszkania bez podatku będzie liczony dla spadkobiercy od momentu nabycia nieruchomości przez spadkodawcę. Obecnie płynie on od momentu odziedziczenia mieszkania.

Tak. To nie koniec zmian. Koszty nabycia czy wytworzenia nieruchomości przez spadkodawcę będą również kosztem u spadkobiercy. Podobnie kosztem u spadkobiercy będą długi i ciężary spadkowe, w tym roszczenia o zachowek. Chcemy też skorygować przepisy dotyczące ulgi przy sprzedaży mieszkań. Obecnie PIT nie płaci się przed upływem pięcioletniego okresu, gdy kwota ze zbycia nieruchomości zostanie wykorzystana w ciągu 2 lat na własne cele mieszkaniowe. Chcemy wydłużyć ten termin do 3 lat, a także umożliwić skorzystanie z ulgi w odniesieniu do wydatków na przebudowę lub remont lokalu poniesionych, zanim podatnik stał się jego właścicielem.

>>> Polecamy: Projekt ustawy o dopłatach do najmu przyjęty. Oto szczegóły

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj