Trump podczas wizyty w Wielkiej Brytanii zostanie przyjęty przez Elżbietę II

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 czerwca 2018, 19:07
Prezydent Donald Trump, który złoży 13 lipca wizytę w Wielkiej Brytanii, spotka się z królową Elżbietą II - powiedział w środę ambasador USA w Londynie Woody Johnson w wywiadzie dla kanału Sky News.

"Spotkanie z jej wysokością jest rzeczą najważniejszą, ponieważ to ona jest głową państwa" - oznajmił Johnson, dodał jednak, że szczegóły dotyczące wizyty prezydenta USA w Wielkiej Brytanii nie zostały jeszcze ustalone.

Biały Dom poinformował niedawno, że Trump złoży 13 lipca roboczą wizytę w Wielkiej Brytanii i spotka się z brytyjską premier Theresą May. Media podkreślały wówczas, że nie będzie to oficjalna wizyta państwowa, a Trump nie spotka się z królową Elżbietą II czy innymi członkami brytyjskiej rodziny królewskiej.

May w imieniu królowej Elżbiety zaprosiła Trumpa do Wielkiej Brytanii siedem dni po jego inauguracji, jednak poprzednio planowana podróż prezydenta do Londynu została odwołana. Gdy bowiem premier przekazała mu formalne zaproszenie do złożenia wizyty państwowej, która zakłada przyjęcie z honorami, w tym bankiet państwowy z udziałem królowej Elżbiety II, petycję przeciw takiej formule wizyty Trumpa podpisało ponad 1,8 mln Brytyjczyków.

Prezydent był krytykowany w Wielkiej Brytanii za wycofanie USA z paryskiego porozumienia klimatycznego oraz za atakowanie na Twitterze popularnego burmistrza Londynu Sadiqa Khana.

W czerwcu ubiegłego roku "Guardian" podał, że Trump powiedział w rozmowie telefonicznej z May, że nie złoży wizyty w Londynie, dopóki brytyjska opinia publiczna nie poprze tego planu; dodał, że nie chce przyjeżdżać, kiedy dochodzi do masowych protestów. "Guardian" powołał się na osobę, która słyszała tę konwersację. Napisał też, że obawy Trumpa związane z ewentualnymi protestami spowodowały zawieszenie planów dotyczących wizyty państwowej.

Brytyjski rząd krytykował także decyzję Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela i plany wycofania się z porozumienia nuklearnego z Iranem.

Komentatorzy brytyjskich mediów podkreślali ostatnio, że Wielka Brytania może stracić status "specjalnego partnera" Stanów Zjednoczonych w obliczu obserwowanego zbliżenia pomiędzy Waszyngtonem a Paryżem.

>>> Czytaj też: Wielka Brytania: Wyjście USA z Rady Praw Człowieka ONZ jest "godne pożałowania"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj