Cytowany przez agencję Reutera pracownik biura prezydenta w czasie briefingu podkreślił również, że Macron ma pełne zaufanie do Barniera i całkowicie się zgadza z powściągliwą odpowiedzią negocjatora Komisji Europejskiej na brytyjskie propozycje dotyczące brytyjsko-unijnych stosunków po Brexicie.
Piątkowe spotkanie Macrona i May "to nie są negocjacje, to nie alternatywa dla negocjacji prowadzonych przez Michela Barniera" - zapewnił przedstawiciel Pałacu Elizejskiego.
W opublikowanym w czwartek we francuskim dzienniku "Le Figaro" wywiadzie Barnier przypomniał, że Bruksela i Londyn uzgodniły już "ponad 80 proc. porozumienia" o relacjach Zjednoczonego Królestwa z Unią Europejską po Brexicie, oraz zapewnił, że "absolutnym priorytetem" jest ochrona praw "ponad 4 milionów obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii i Brytyjczyków w UE" i że zostanie ona zagwarantowana.
Przyznał jednocześnie, że w negocjacjach wciąż trzeba jeszcze dojść do porozumienia w "bardzo ważnych punktach", m.in. w takich sprawach jak granica między Irlandią a Irlandią Północną, ochrona oznaczeń geograficznych produktów żywnościowych, status brytyjskich baz wojskowych na Cyprze czy kwestia Gibraltaru.
We wtorek brytyjski dziennik "Financial Times", powołując się na prywatne wypowiedzi ministrów z rządu May, podkreślił, że
Gazeta informowała, że na piątkowym spotkaniu May będzie apelować do Macrona, "by złagodził stanowisko Francji w sprawie Brexitu, bo w przeciwnym razie ryzykuje chaotyczne wyjście Zjednoczonego Królestwa z UE, którego ceną będą miejsca pracy w UE oraz wstrzymanie napływu pieniędzy z Londynu na kontynent".
Umowę ze Zjednoczonym Królestwem w sprawie Brexitu Unia Europejska chce zawrzeć w październiku, by mieć czas na dokończenie procedur przed wyjściem Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty, które ma nastąpić 29 marca 2019 roku.
>>> Polecamy: Polska odrzuca zarzuty KE dotyczące ustawy o Sądzie Najwyższym
