Szef brytyjskiego MSZ: "Będziemy prosperować niezależnie od umowy z UE"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 września 2018, 13:19
Londyn
Londyn/ShutterStock
Wielka Brytania będzie prosperować niezależnie od tego, czy porozumienie o warunkach wyjścia z Unii Europejskiej zostanie zawarte, czy też nie - zapewnił we wtorek jej minister spraw zagranicznych Jeremy Hunt.

Składając wizytę w Japonii Hunt powiedział, że brak porozumienia jest możliwy, ale - jak zastrzegł - nie leży "w czyimkolwiek interesie, by tak się stało. "Dlatego jesteśmy ostrożnie optymistyczni w kwestii osiągnięcia porozumienia. Ale potrzeba dużo pracy, by to się udało" - wyjaśnił.

Brytyjska premier Theresa May udaje się w środę do Salzburga w Austrii na spotkanie z pozostałymi przywódcami UE. Musi ona przekonać do swoich propozycji zarówno państwa Unii Europejskiej, jak i eurosceptyczną frakcję z własnej Partii Konserwatywnej, której członkowie uważają, że ustępstwa na rzecz Brukseli są zbyt duże. Wielka Brytania formalnie opuści UE 29 marca 2019 roku.

Japońskie firmy działające w Wielkiej Brytanii niepokoją się konsekwencjami scenariusza braku porozumienia, w szczególności, czy będą miały możliwość eksportowania towarów z UE do pozostałych państw UE bez ceł i ograniczeń handlowych. W przypadku takiego scenariusza Wielka Brytania i UE, nie mając żadnej umowy handlowej, najprawdopodobniej będą prowadzić relacje gospodarcze na zasadach ogólnych.

"Wielka Brytania będzie się rozwijać i prosperować jako jedna z najsilniejszych gospodarek świata niezależnie od wyniku tych rozmów" - mówił Hunt, wskazując na przyjazne biznesowi środowisko i cenione uniwersytety.

Szef brytyjskiej dyplomacji bronił przedstawionych w lipcu przez Theresę May propozycji umowy w sprawie Brexitu, które od tego czasu nieustannie krytykuje jego poprzednik, Boris Johnson. Hunt zastąpił go na początku lipca. "Oczywiście Boris Johnson nie zgadza się z niektórymi politycznymi decyzjami, które ona podjęła, ale Theresa May nie może mówić tylko w imieniu 52 proc., którzy głosowali za Brexitem, lecz w imieniu 100 proc. mieszkańców kraju" - mówił.

>>> Czytaj też: Po Brexicie nie powinno być preferencji dla imigrantów z UE [RAPORT]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj