"Wciąż nie mamy porozumienia ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, więc w jakimś sensie realizuje się czarny scenariusz" - podkreślił wiceminister Ociepa. Dodał, że jeśli dojdzie do porozumienia, tzw. miękkiego brexitu, to nastąpi to bardzo późno. "Ale też może go w ogóle nie być i będziemy mieli scenariusz no deal" - zaznaczył Ociepa.

"Chcielibyśmy w ramach kontaktów bieżących z naszymi przedsiębiorcami, z polskimi organizacjami pracodawców, w większym stopniu uczulać na konieczność dostosowania się także do scenariusza negatywnego, tzw. twardego brexitu. Ciągle traktujemy umowne wyjście Wielkiej Brytanii z UE, czyli scenariusz umowny, jako bazowy, ale jednocześnie przeciągające się negocjacje, niesłabnące napięcia polityczne na Wyspach sprawiają, że, co sugerujemy, w większym stopniu musimy być gotowi na czarny scenariusz" - powiedział Ociepa.

Jak podkreślił wiceszef MPiT, sytuacja na Wyspach jest "szalenie nieprzewidywalna" i niepewna. Czy jest możliwe odsunięcie brexitu w czasie? "Diagnozujemy to w ten sposób, że to jest raczej data, której należy się trzymać i nastawiamy się na to, że brexit nastąpi pod koniec marca 2019 r." - ocenił Ociepa.

Wiceminister przedsiębiorczości i technologii zwrócił uwagę, że przedsiębiorcy i administracja potrzebują czasu na dostosowanie, przygotowanie się na jeden czy drugi scenariusz. "Jeśli my jako UE do grudnia nie osiągniemy porozumienia ze Zjednoczonym Królestwem, to będziemy realizować scenariusz negatywny, tzn. twardego brexitu, którego chcielibyśmy uniknąć" - powiedział Ociepa.

Zaznaczył, że będzie on poważnym wyzwaniem. "Przede wszystkim dla samych Brytyjczyków. Bo to oni muszą obsadzić granice Służbami Celnymi, zatrudnić wszystkich inspektorów. To ogrom pracy, którą muszą wykonać" - podkreślił.

Ociepa tłumaczył, że scenariusz "umownego wyjścia" jest w interesie zarówno UE, jak i Wielkiej Brytanii. "Ale Polska musi być gotowa na każdą ewentualność, dlatego uczulamy przedsiębiorców, żeby brali pod uwagę również scenariusz no deal. To co może się wydarzyć w ramach tego scenariusza chcemy przepracowywać wspólnie z przedsiębiorcami na warsztatach, które cyklicznie organizujemy" - wyjaśnił.

Dodał, że resort przekazuje informacje na temat stanu sytuacji związanej z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE na bieżąco - czy to drogą mailingową, czy za pośrednictwem komunikatów w mediach. "Ale także poprzez konferencje, które organizujemy z MSZ; kolejna odbędzie się 22 listopada w naszym resorcie" - powiedział.

Podkreślił, że wiele też zależy od tego, jakie komunikaty płyną z Wielkiej Brytanii. "Już mamy tam do czynienia z potężnymi napięciami - także pomiędzy przedsiębiorcami, biznesem a rządem. Brytyjscy przedsiębiorcy dopominają się jasnego scenariusza, też chcą wiedzieć w jaki sposób przestawiać na inne tory własny biznes i relacje gospodarcze z partnerami z Europy" - wskazał. Dodał, że co jakiś czas brytyjski rząd "wysyła pewnego rodzaju objaśnienia na temat swojego stanowiska. Zwrócił jednak uwagę, że nie są one wiążące, bo dotyczą jedynie stanowiska brytyjskiego, a nie całej UE.

"Nie odnoszą się też do kwestii gospodarczych, które nas interesują. Względnie bezpiecznie mogą się czuć studenci, którzy tam studiują, zagraniczni obywatele, którzy przebywają na terenie Wielkiej Brytanii, czy Brytyjczycy, którzy są np. w Polsce, ale jeśli chodzi o całą resztę - to ciągle jest wielka niepewność" - podkreślił.

Wyjaśnił, że kwestia tego, czy zrealizuje się scenariusz wyjścia umownego, czy też scenariusz "no deal" ma kluczowe znaczenie. "Np. wyjście umowne reguluje kwestie m.in. okresów przejściowych. Nie jest bowiem tak, że kiedy 30 marca 2019 r. nastąpi brexit, wszystkie prawa nabyte tracą moc czy wszelkie umowy i będzie trzeba zawierać nowe. Są też pomyślane okresy przejściowe, które zaczną biec od 30 marca przyszłego roku" - wyjaśnił.

W przypadku twardego brexitu - jak przypomniał - okresów przejściowych nie będzie.

Wskazał, że w listopadzie odbędzie się kolejne spotkanie przywódców europejskich, którzy być może porozumieją się ostatecznie. "I będziemy mieli sprawę jasną, że realizujemy scenariusz wyjścia umownego. Ale to równie dobrze może się wydarzyć dopiero w grudniu. Mówimy o bardzo delikatnych, newralgicznych negocjacjach, gdzie każdy komunikat ma znaczenie, gdzie przeciąganie w czasie też ma swoją taktyczną rolę ; i to wszystko odbywa się kosztem przedsiębiorców i obywateli, którzy ciągle nie mają jasności" - powiedział. Dodał, że jesteśmy w Unii Europejskiej jako Polska tym głosem, który mówi, że im szybciej dojdziemy do porozumienia, tym więcej czasu damy polskim i europejskim przedsiębiorcom na dostosowywanie się do nowej sytuacji.

 Magdalena Jarco