Poinformowała o tym we wtorek rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyna Januszewicz.

Radio Zet podało we wtorek, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku zgodziła się na przekop Mierzei Wiślanej, choć jeszcze w czerwcu miała do inwestycji aż czternaście uwag. Według rozgłośni, szefowa tej podległej rządowi instytucji została odwołana dwa tygodnie po złożeniu podpisu pod krytyczną opinią. W nowej opinii jej następca nie ma już obiekcji wobec przekopu - podało radio Zet.

Jak poinformowała PAP we wtorek rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyna Januszewicz, w toku postępowania RDOŚ w Olsztynie otrzymał dwie opinie RDOŚ w Gdańsku.

"W pierwszej opinii RDOŚ w Gdańsku wskazał na pewne braki w dokumentacji środowiskowej, które w następstwie zostały uzupełnione przez inwestora, czyli Urząd Morski w Gdyni" - podała Januszewicz.

Jak dodała, "druga opinia RDOŚ w Gdańsku wydana była już z uwzględnieniem dodatkowych informacji z zakresu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko złożonych jako uzupełnienie w postaci aneksu do raportu o oddziaływania na środowisko".

"Zebraliśmy materiał dowodowy w tej sprawie i umożliwiamy stronom postępowania - nie społeczeństwu a wyłącznie stronom w terminie do 27 listopada zapoznanie się z dokumentacją. Po tym terminie zostanie wydana decyzja kończąca postępowanie" - wyjaśniła Januszewicz.

Radio ZET podało, że Danuta Makowska (do 13 lipca tego roku szefowa RDOŚ w Gdańsku) w opinii datowanej na 28 czerwca nie pozostawiła suchej nitki na przygotowanym przez Urząd Morski w Gdyni raporcie oddziaływania przekopu na środowisko. Jak podała rozgłośnia, dyrektor zwróciła między innymi uwagę na to, że regularne pogłębianie Zalewu Wiślanego spowoduje spadek zarybienia i uszczupli siedliska wielu gatunków ptaków, a rozkopanie Mierzei Wiślanej uniemożliwi migrację zwierząt. Opinia była na tyle krytyczna, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie, która ma wydać decyzję środowiskową dla przekopu, musiał poprosić urząd morski o uzupełnienie raportu. W międzyczasie Danutę Makowską odwołano- wskazało radio Zet.

Według rozgłośni nowy dyrektor RDOŚ w Gdańsku Radosław Iwiński na raport urzędu morskiego spojrzał dużo przychylniej i napisał w opinii z 23 października: „Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gdańsku (…) przychylił się do większości wskazanych w raporcie (…) propozycji autorów opracowania”. Jego jedynym zastrzeżeniem jest pomysł budowy budek lęgowych dla kaczek na sztucznej wyspie na Zalewie Wiślanym. Jak ustaliło Radio ZET, w dokumencie nie ma nawet rozdziału "Podsumowanie", w którym w poprzedniej opinii zawarto czternaście uwag krytycznych.

Budowa nowej drogi wodnej między Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym to kluczowy projekt rządu PiS.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po uroczystości w Kątach Rybackich w połowie października, gdzie wbito słupek geodezyjny wyznaczający granice planowanej inwestycji powiedział, że przekop Mierzei Wiślanym oznacza dla Polski suwerenność gospodarczą, ale także tę odnoszącą się do militariów. Dodał, że dzięki kanałowi żeglugowemu, port w Elblągu będzie w pełni korzystał ze swego potencjału.

Jak zapowiada resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej pierwsze jednostki przez kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną będą mogły przepłynąć w 2022 r. Inwestycja ma kosztować ok. 880 mln zł; będzie finansowana w całości z budżetu państwa.

Według rządu przekop Mierzei Wiślanej to inwestycja kluczowa, która ma ożywić gospodarczo Warmię i Mazury, a jednocześnie projekt ten realizowany jest pod kątem bezpieczeństwa państwa.

Według proponowanych rozwiązań, kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną będzie miał 1,3 km długości i 5 metrów głębokości. Ma umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o parametrach morskich, tj. zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości 20 m.

Obecnie inwestor, czyli Urząd Morski czeka na wydanie decyzji środowiskowej ws. inwestycji. Po jej uzyskaniu Urząd Morski będzie składać wniosek o wydanie pozwolenia wodno-prawnego i następnie wniosek o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację nowej drogi wodnej. Wówczas może się rozpocząć faktyczna budowa.

Zarząd woj. pomorskiego negatywnie zaopiniował plany inwestycji. Ma on zastrzeżenia do budowy przekopu ze względów ekonomicznych i przyrodniczych. Z kolei sejmik województwa warmińsko-mazurskiego przyjął stanowisko, w którym poparł plan przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Jak ocenił, to inwestycja istotna dla rozwoju subregionu elbląskiego, czyli Elbląga i gmin nad Zalewem Wiślanym.

>>> Czytaj też: Samorządowcy nie rzucili się do budowania mostów. Po pieniądze zgłosiła się jedna gmina