Grupa wiernych, ateistów, adwokatów i ofiar księży pedofilów żąda powołania komisji śledczej we francuskim Zgromadzeniu Narodowym, której celem miałoby być zbadanie skali patologii.

„Tylko komisja parlamentarna ma moc rzucenia światła na przeszłość, aby zapobiec ponownemu wystąpieniu tego typu przypadków. (…) Komisja miałaby wgląd w archiwa diecezjalne oraz informowałaby wymiar sprawiedliwości o faktach, o których ten nie ma wiedzy” – napisali autorzy apelu na stronie internetowej tygodnika „Témoignage chrétien” (Chrześcijańskie świadectwo). A siostra Véronique Margron, kierująca stowarzyszeniem Konferencja zakonników i zakonnic Francji (CORREF), dodała, że „przygotowany przez badaczy oraz naukowców raport (dla komisji – red.) byłby aktem oczyszczenia oraz równocześnie wielkim zobowiązaniem wobec ofiar”.

>>> Czytaj też: Sekielski: Chcę opowiedzieć o hipokryzji, zakłamaniu, zmowie milczenia w Kościele. To nie jest zemsta [WYWIAD]

We Francji debata na temat pedofilii w Kościele zaczęła się na dobre w 2000 r., kiedy Marie-Jo Thiel, lekarka oraz teolog, wystąpiła w Lourdes na corocznym zgromadzeniu biskupów. Mówiła wówczas o tym, czym jest pedofilia i jakie spustoszenie wywołuje w psychice ofiar. Debata hierarchów po jej wystąpieniu odbyła się za zamkniętymi drzwiami, a biskupi, jak później przyznawali, byli po niej wstrząśnięci.

W dyskusji uczestniczył też biskup Pierre Pican, sprawujący pieczę nad diecezją Bayeux et Lisieux, przesłuchiwany wówczas już od 10 miesięcy w związku z tuszowaniem pedofilii podległego mu księdza René Bisseya. To właśnie ta sprawa wywołała we Francji społeczne i polityczne trzęsienie ziemi – dopiero po niej zaczęto publicznie poruszać ten problem.

>>>>  Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP