Jak podaje portal RBK, w samozwańczych republikach ludowych, utworzonych przez prorosyjskich separatystów w części obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy, mieszka ok. miliona emerytów.

Rosyjski paszport w teorii gwarantuje bezpłatną edukację, opiekę zdrowotną, wypłatę emerytur i innych świadczeń. Jak zaznacza The Bell, warunkiem korzystania z tych świadczeń jest przeprowadzka do Rosji. W czwartek rosyjski Fundusz Emerytalny potwierdził portalowi The Bell, że emeryci mogą liczyć na wypłatę rosyjskich emerytur tylko w przypadku przeprowadzki.

Minister pracy Maksim Topilin oświadczył, że wypłata emerytur dla mieszkańców tzw. republik ludowych, którzy otrzymają rosyjskie obywatelstwo, nie będzie "dużym obciążeniem" dla systemu emerytalnego Rosji - podał TASS.

Reklama

Portal przypomina, że Rosja od pewnego czasu nieoficjalnie wypłaca emerytury i świadczenia mieszkańcom tych republik. Pisał o tym m.in. w październiku 2016 roku Reuters, powołując się na byłego donieckiego dowódcę. Media szacowały, że transfery z Rosji jedynie do tzw. Donieckiej Republiki Ludowej rocznie wynosiły ok. 50 mld rubli. Rosyjskie ministerstwo finansów zapewniało, że Rosja nie ma z tym nic wspólnego.

Minimalna rosyjska emerytura wynosi 8 846 rubli (137 dol.), a średnia wysokość to ok. 14 tys. rubli (ok. 217 dol.) - informuje The Bell.

Portal zwraca uwagę, że część wydatków z budżetu Rosji jest utajniona, a od 2014 roku odsetek takich utajnionych wydatków stale rośnie.

W środę prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret o uproszczonym trybie uzyskiwania obywatelstwa Rosji przez mieszkańców tzw. republik ludowych, określając ten krok jako kwestię "humanitarną".

>>> Polecamy: Zanieczyszczona ropa naftowa z Rosji. Białoruś ma pomysł na rozwiązanie problemu