Realizujemy długo oczekiwane programy społeczne. Ich zakres z pewnością dla wielu osób jest gigantyczny, ale też niespotykana jest skala wzrostu dochodów państwa w ostatnich latach. W 2014 r. dochody te wyniosły 283 mld zł. W 2019 r. zostały zaplanowane na 387,7 mld. To fantastyczny wynik. A przy tym spadł deficyt, nie podnosimy podatków, zapowiadamy nawet ich obniżkę. I planujemy zwiększenie środków na inwestycje, w tym tak potężne jak: Via Carpatia, Centralny Port Komunikacyjny.
Zachęcanie do macierzyństwa czy ojcostwa nie jest niczym nagannym, ludzie dziś odsuwają te decyzje, często z powodów finansowych. To generuje olbrzymie problemy demograficzne. Z kolei zdecydowana większość emerytów wyda trzynastkę na podstawowe potrzeby, choćby na leki.
>>> Czytaj też: Najbiedniejsi emeryci bez dodatku
Połowa z nich ma emeryturę niższą niż 2 tys. zł. Moglibyśmy różnicować emerytów pod względem dochodów, ale wtedy nad wszystkim zaciążyłyby koszty machiny biurokratycznej.
Rodzice są konsumentami, jeśli wydają na dzieci, płacą podatki, także VAT. A depopulacja Polski stanowi ogromne wyzwanie. W zdecydowanej większości krajów Unii funkcjonują programy wsparcia dla rodzin z dziećmi, proszę spojrzeć na przykład Niemiec.
Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP
