Polacy w obliczu brexitu: nikt nas stąd przecież nie wyrzuci

4 czerwca 2019, 08:18 | Aktualizacja: 04.06.2019, 08:19
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Mężczyzna w skarpetkach z flagą Wielkiej Brytanii. Londyn, Wielka Brytania, 7.06.2016

Mężczyzna w skarpetkach z flagą Wielkiej Brytanii. Londyn, Wielka Brytania, 7.06.2016źródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Chris Ratcliffe

– Na razie oficjalnie nie ma jeszcze żadnych zakazów, nie zmieniły się procedury w urzędach, jednak od dłuższego czasu dzieją się dziwne rzeczy. Minimum rok trwa wyrabianie legitymacji ubezpieczeniowej. Zakładanie konta stało się też bardzo utrudnione. Trzeba przedstawiać więcej dokumentów. Nie w każdym banku jest tak samo, jednak to coraz bardziej powszechny problem – mówi pochodząca z Bydgoszczy Katarzyna, która pracuje w Belfaście jako barmanka.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (9)

  • barmanka katarzyna - cep(2019-06-04 09:14) Zgłoś naruszenie 43

    Aroganckie i wstretne wypowiedzi o obywatelach kraju w ktorym barmanka Katarzyna przebywa, to niestety typowe dla wielu Polakow ktorzy wyjechali do innych krajowi po to by w obrzydliwy sposob obgadywac ich mieszkancow

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Gosc234(2019-06-04 08:39) Zgłoś naruszenie 31

    Mogą sobie tak wmawiać, że ci najbardziej zagożali probrexitowcy to osoby niewykształcine, bez pracy bądź pracownicy fizyczni. Ja pracowalam w aptece i tam 60% osób zagłosowało za wyjściem z Unii. W angielskich aptekach pracuje znacznie więcej ludzi niż w naszych polskich. U mnie było zatrudnionych 15 osób. 2 osoby były przeciwne wyjściu, a reszta nie głosowała

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • M5an(2019-06-04 12:31) Zgłoś naruszenie 14

    "To jest oczywiście generalizowanie, ale wizja silnej Wielkiej Brytanii niezależnej od drapieżnej i agresywnej Unii najszybciej trafia do tych najbardziej sfrustrowanych, którzy liczą, że ich los gwałtownie się poprawi." bla bla bla, wykształceni mówią to samo co niewykształceni, babeczka powtarza smarzone duby z gazetek ala Forsalik. Brytyjczycy mają prawo wykopać każdego, nie musza się tłumaczyć, a przed UE musieli się tłumaczyć. UE nie jest żadną korzyścią, tylko stratą, Polaczki buraczki tego jeszcze nie ogarniają, bo nasz kraj jest nadal do tyłu i dlatego jak tu się tylko nogą w ziemi pogrzebie to samo rośnie; łatwo jest więc wmówić tępakom-ala Forsaliki właśnie-że to zasługa UE a nie kapitalizmu wolnorynkowego i dywidendy zapóźnienia.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Edek(2019-06-04 09:26) Zgłoś naruszenie 01

    Brexit jest po to by odebrać prawo do pracy obcokrajowcom. Aktualnie ostateczna data otrzymania „settled status” to 31 grudnia 2020 roku. Po tej dacie każdy Polak bez prawa pobytu będzie nielegalnym imigrantem, bez prawa pobytu, bez prawa pracy, bez prawa do opieki zdrowotnej i będzie wydalony z kraju przy pierwszym kontaktem z policja lub Home Office. Tak było przed 2004 rokiem i tak będzie znowu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze