Wielka emigracja. Rosja przesiedliła na okupowany Krym ponad 140 tys. ludzi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 listopada 2019, 15:52
Rosyjscy żołnierze na Krymie
Rosyjscy żołnierze na Krymie/ShutterStock
Ponad 140 tys. osób przesiedliła Rosja na zaanektowany przez nią w 2014 r. i należący do Ukrainy Krym - oświadczyła w czwartek ukraińska ombudsman, czyli rzecznik praw człowieka, Ludmyła Denisowa.

Uczestniczyła ona w dyskusji poświęconej 5-leciu okupacji Krymu, która odbyła się w Berlinie. Wystąpienie, które tam wygłosiła, zrelacjonowała w sieciach społecznościowych.

„Poinformowałam uczestników dyskusji, że Federacja Rosyjska uzupełnia ludność na okupowanym Krymie swoimi obywatelami, gdyż część obywateli ukraińskich w wyniku okupacji wyjechała (z półwyspu) na Ukrainę kontynentalną. Z różnych przyczyn ” - napisała.

Denisowa poinformowała także, że od 2014 r. do chwili obecnej . „Latem bieżącego roku, podczas ostatniej kampanii poborowej, do armii powołano co najmniej 3,3 tys. mężczyzn, co stanowi dotąd największą liczbę powołanych w jednym poborze do wojska” - podkreśliła.

Według ombudsman 115 osób z Krymu przetrzymywanych jest przez Rosję w aresztach i więzieniach z przyczyn politycznych. Wśród nich jest 40 Tatarów, więzionych na terytorium Federacji Rosyjskiej, 32 osoby, które znajdują się w aresztach na Krymie oraz 15 osób, odbywających wyroki w zawieszeniu.

„Nie mogą one wyjechać na Ukrainę kontynentalną, co narusza ich prawo do swobody przemieszczania się i wolnego wyboru miejsca zamieszkania” - zaznaczyła.

W ocenie Denisowej Rosja nie przestrzega zapisów prawa międzynarodowego, łamie prawo morskie i nie realizuje rezolucji Organizacji Narodów Zjednoczonych. „Wyraziłam przekonanie, że dzięki naciskom międzynarodowym i wzmocnieniu sankcji obywatele Ukrainy mogą odzyskać wolność, zaś sama Ukraina odzyskać własne terytoria” - napisała pani rzecznik.

Rosja zaanektowała Krym w marcu 2014 roku w następstwie interwencji wojskowej oraz po referendum, które władze Ukrainy i Zachód uznają za nielegalne.

>>> Czytaj także: Mur nierówności dzieli Niemcy. Systemowe spajanie dwóch połówek kraju wciąż trwa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj