W porannym wywiadzie w radiu RTL minister przekazał, że koronawirus pogrąży Francję w recesji w 2020 r. Zaznaczył, że z powodu pandemii koronawirusa francuska gospodarka skurczy się w tym roku o 1 proc. PKB.

Le Maire wyjaśnił, że duża część kwoty 45 mld euro to odroczenie wszystkich płatności podatkowych i kosztów wynagrodzeń, które firmy miały zapłacić w tym miesiącu, oraz anulowanie takich płatności dla firm zagrożonych upadłością.

"Zamierzamy uruchomić 45 mld euro jako naszą pierwszą natychmiastową pomoc ekonomiczną dla firm" - powiedział Le Maire. "Nie chcemy bankructw" - zaznaczył. Dodał, że walka z koronawirusem to "także walka ekonomiczna i finansowa", która będzie "trwała i gwałtowna". "Ta wojna musi zmobilizować wszystkie nasze siły" - wzywał.

Reklama

>>> Czytaj również: Kwarantanna w całej Francji. Wyjście z domu wyłącznie z pisemnym uzasadnieniem

W poniedziałek francuski prezydent Emmanuel Macron zapowiedział, że rząd zagwarantuje pożyczki o wartości 300 miliardów euro, aby pomóc firmom przetrwać kryzys związany z koronawirusem.

Rząd, który ma przedstawić wkrótce projekt nowelizacji ustawy budżetowej, wpisze "jako prognozę wzrostu na 2020 rok -1 proc., czyli wzrost ujemny" - powiedział minister Le Maire, dodając, że wartość ta "jest wstępna".

Zapytany, czy giełda powinna zostać zamknięta w związku z zawirowaniami gospodarczymi, szef resortu finansów zwrócił uwagę, że są inne rzeczy, które można zrobić w pierwszej kolejności, takie jak zakaz krótkiej sprzedaży, co - jak wskazał Le Maire - regulator rynku robi od 24 godzin.

We Francji odnotowano do tej pory ponad 6600 przypadków zakażenia koronawirusem i 148 przypadków śmiertelnych. Na całym świecie doszło do ponad 182 tys. infekcji i ponad 7,1 tys. zgonów.

>>> Czytaj również: Francja: Koncerny zamykają fabryki, a lotniska swoje terminale z powodu Covid-19