W śląskich kopalniach wykryto ponad 3 tysiące przypadków koronawirusa

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
20 maja 2020, 10:52
kopalnia, górnik, górnictwo
kopalnia, górnik, górnictwo/ShutterStock
Do ponad 3 tys. wzrosła w środę liczba górników, u których potwierdzono obecność koronawirusa. Najwięcej nowych zachorowań ujawniono wśród górników kopalni Pniówek. W pozostałych czterech zatrzymanych z powodu SARS-CoV-2 kopalniach sytuacja się stabilizuje i stopniowo wznawiają one pracę.

Do spółek węglowych wciąż napływają wyniki prowadzonych na szeroką skalę badań przesiewowych, którym poddano pracowników kopalń będących największymi ogniskami zakażeń. Jak wynika z danych górniczych firm, wobec 2683, o których informowano dobę wcześniej.

Największy wzrost potwierdzonych zachorowań – z 851 we wtorek rano do 1198 w środę, nastąpił w , gdzie głównym ogniskiem zakażeń jest kopalnia Pniówek w Pawłowicach (1170 zakażonych). Choruje też 17 pracowników kopalni Zofiówka, sześć osób z kopalni Jastrzębie-Bzie, trzy z kopalni Borynia i dwie z kopalni Budryk. Kwarantanną objęto 361 osób.

Przedstawiciele jastrzębskiej spółki informują, że dochodzenie do pełnych zdolności wydobywczych kopalni Pniówek, czyli wielkości wydobycia sprzed 10 maja, będzie następowało stopniowo, w miarę powrotu do pracy zdrowych pracowników, po dwukrotnych badaniach na obecność SARS-CoV-2.

Pierwszą z pięciu zatrzymanych kopalń, której udało się w ograniczonym zakresie wznowić wydobycie węgla, jest należąca do spółki Węglokoks Kraj kopalnia Bobrek w Bytomiu, gdzie do środy potwierdzono (po dokonaniu korekt w statystykach) 523 przypadki koronawirusa wśród załogi i pracowników zewnętrznych firm usługowych. W środę do kopalni dotarła kolejna partia wyników badań, co może nieznacznie zmienić statystykę zachorowań.

>>> Polecamy: Elektroniczny paszport immunologiczny pracownika ma pomóc w powrocie do pracy

Jak poinformował PAP prezes spółki , w poniedziałek i we wtorek kopalni udało się zrealizować ok. 25 proc. zwykłego poziomu dobowego wydobycia, czyli po ok. 2 tys. ton węgla wobec 8 tys. ton wydobywanych średnio w okresie przed pandemią. W środę ma to być już ok. 3,5 tys. ton, czyli blisko połowa normalnego wydobycia.

"Do pracy przystępują kolejne brygady, uruchamiamy kolejne zmiany" – powiedział prezes, oceniając, że w kolejnych dniach wielkość wydobycia powinna stopniowo rosnąć. Wacławek podkreślił, że pracują wyłącznie pracownicy, u których dwukrotne badania nie potwierdziły obecności SARS-CoV-2 – w ostatnim czasie, po otrzymaniu kolejnych wyników testów, przybyło ponad 600 takich osób.

Wydobycie stopniowo wznawiają także kopalnie należące do (PGG). Jak poinformował rzecznik spółki , po katowickiej kopalni Murcki-Staszic również w kopalniach Jankowice i Sośnica w środę zaczynają pracę pojedyncze oddziały wydobywcze, a liczba pracujących będzie stopniowo rosnąć. Rzecznik nie podał jednak, ile węgla udało się już wydobyć.

Łącznie od pracowników PGG pobrano do badań blisko 17 tys. wymazów. W środę rano liczba potwierdzonych przypadków wirusa wśród pracowników PGG wynosiła 1337, wobec 1310 dobę wcześniej, a 2318 osób przebywało na kwarantannie.

Najwięcej chorych jest w kopalniach: Jankowice (669), Sośnica (412) i Murcki-Staszic (216). Od poniedziałku do czwartku pod kątem SARS-Cov-2 badani są pracownicy kopalni Bielszowice (jedna z trzech części kopalni Ruda) w Rudze Śląskiej – dotąd potwierdzono tam 18 przypadków koronawirusa. Od jednego do kilku przypadków zakażenia potwierdzono także w innych kopalniach i w tzw. ruchach spółki: Marcel, Rydułtowy, Halemba, Ziemowit, Bolesław Śmiały, Mysłowice-Wesoła i w dwóch zakładach PGG.

Według opublikowanych w środę rano danych sanepidu, w woj. śląskim potwierdzono 5989 przypadków koronawirusa (wzrost wobec wtorkowego popołudnia o 182 przypadki). 1234 osoby wyzdrowiały, a 182 zmarły – w ostatnim czasie w szpitalu w Chorzowie zmarł 91-letni mężczyzna z powiatu żywieckiego. W szpitalach w regionie jest 385 osób. Od początku epidemii wykonano blisko 59,2 tys. testów na obecność koronawirusa, z czego ponad 1,6 tys. minionej doby.

>>> Polecamy: Liczba przypadków tajemniczej choroby dziecięcej wierzchołkiem góry lodowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj