Gest, który "Daily Telegraph" nazywa "nieoczekiwanym" nastąpił w środę wieczorem, podczas przyjęcia dla przywódców uczestniczących w szczycie G20. Królowa i Michelle Obama stojąc, prowadziły pogawędkę i przysunęły się do siebie. Gdy Elżbieta II położyła rękę na plecach Pierwszej Damy USA, ta odwzajemniła gest, obejmując monarchinię ramieniem przez kilka chwil.

Pani Obama "wydawała się zadzierzgnąć bliską przyjaźń z królową i nawet ją objęła" - wybija "Daily Telegraph", podkreślając, że obie panie poznały się zaledwie kilka godzin wcześniej, gdy królowa i jej małżonek przyjęli parę prezydencką w swych apartamentach.

BBC News natomiast podkreśla wielkie zainteresowanie mediów Pierwszą Damą USA, pisząc, że "gorączka na tle Michelle Obamy dotarła do Zjednoczonego Królestwa". Prasa zajmuje się panią Obama prawie tak bardzo jak jej mężem, szczególnie uważnie śledząc jej stroje.

A było ich wiele - zaznacza portal, zauważając, że zaledwie do środy wieczór Pierwsza Dama wystąpiła kolejno w czterech kreacjach.

Michelle Obama nie do końca "ukradła show" w Londynie swojemu mężowi, tak jak w 1961 roku zrobiła to w Paryżu ówczesna prezydentowa USA Jacqueline Kennedy - ocenia BBC. Pani Obama była jednak więcej niż wsparciem dla prezydenta USA - raczej "współ- gwiazdą" - przyznaje portal.