Optymizm powraca szeroką ławą

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 kwietnia 2009, 08:58
Wczorajsze silne wzrosty na Wall Street nie pozostały niezauważone przez inne rynki. Nie tylko mieliśmy drugi dzień umocnienia walut z rynków wschodzących, ale także wyraźną reakcję rynków surowcowych, które do wczoraj jeszcze pogłębiały korektę.

Trudno mówić o przypadku, skoro pokaźne wzrosty oglądaliśmy na tych surowcach, które były bohaterami ostatniej hossy. Mowa o m.in. miedzi, cynku i soi. Jeszcze we wtorek wieczorem metal ten testował poziom 4145 USD za tonę, wczoraj przez cały dzień notował wzrosty, które kontynuowane są również na otwarciu w Europie i to mimo nie do końca teoretycznie rozstrzygniętej sytuacji na rynkach akcji.

Dziś rano tona miedzi kosztuje już 4425 USD i nie wykluczone, że rynek będzie zmierzał do oporu wyznaczonego na poziomie 4560 USD. Podobnie silne odreagowanie mamy na cynku, który drożeje z poziomu 1315 do 1385 USD. Wreszcie, mimo obaw związanych ze świńską grypą mamy wzrosty na soi, która drożeje z 982 do 1029 USD za 100 buszli. Wygląda więc na to, że gdyby na rynkach akcji doszło silniejszego wybicia, te rynki będą gotowe odpowiedzieć również wyraźnymi wzrostami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj