Kolejna próba na niklu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 maja 2009, 09:18
Ewentualna próba ataku indeksów giełdowych na ostatnie szczyty to zarazem sygnał do wzrostów dla surowców przemysłowych, włączając w to metale. Wczoraj bardzo dynamiczne wzrosty obserwowaliśmy na niklu, który do tej pory nie poradził sobie z silnym oporem na poziomie 13350-13600 USD za tonę.

Nieudana próba pokonania tego oporu 8 i 12 maja skutkowała korektą o zasięgu 38,2% wcześniejszych wzrostów, zakończoną na poziomie 11780 USD za tonę. Wczoraj, korzystając z lepszych danych z USA i wzrostów na giełdach cena niklu rosła z poziomu 12360 USD do 13330 USD.

Dziś rano jest to już 13575 USD – więcej niż na początku maja i na początku stycznie i zarazem prawie tyle, ile nikiel kosztował na koniec października 2008 (13600 USD), poziomu wyznaczającego górną granicę trwającej ponad pół roku konsolidacji.

Teoretycznie po trwałym wybiciu z konsolidacji rynek mogą czekać pokaźne wzrosty, gdyż wcześniej – od maja 2007 roku, nikiel stracił ok. 80% swojej wartości (w szczytowym momencie kosztował 53725 USD za tonę). Najbliższy opór można wyznaczyć na okolice 18500 USD za tonę. Nikiel jest używany przede wszystkim do produkcji stali nierdzewnej.

Źródło: X-Trade Brokers
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj