Polska mniej uzależniona od eksportu i kredytów walutowych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 czerwca 2009, 20:21
Dolar i Euro
Dolar i Euro/Inne
Polska radzi sobie lepiej ze światowym kryzysem niż inne kraje, bo jest mniej uzależniona od eksportu i kredytów denominowanych w walutach obcych. To, jaki będzie wzrost PKB w tym roku, będzie zależało od popytu krajowego - uważa główny ekonomista Coface Yves Zlotowski.

"Jeśli porównamy Polskę do krajów bałtyckich albo do Rumunii, to wypada ona pod tym względem znacznie lepiej" - powiedział.

"Zakładaliśmy, że w 2009 r. PKB w Polsce spadnie o 1 proc.  Ta prognoza będzie aktualizowana; trudno mi powiedzieć, w jakim stopniu" - powiedział.

Jego zdaniem, odbicie w polskiej gospodarce powinno pojawić się w 2010 roku. Jak mówił, to, czego może obawiać nasza gospodarka, to wzrost bezrobocia, który spowoduje niższy wzrost PKB.

W opinii Zlotowskiego, przyszły rok przyniesie światu pierwsze oznaki wzrostu gospodarczego. "To nie będzie bardzo dynamiczny wzrost, ale mimo wszystko gospodarka zacznie się powoli podnosić" - powiedział.

"Zakładamy, że w krajach uprzemysłowionych wzrost gospodarczy w 2010 r. wyniesie ok. 0,5 proc., a w krajach rynków wschodzących 4- 4,5 proc." - uważa Zlotowski.

"Z naszych obserwacji wynika, że kryzys kredytowy, który definiujemy jako zanik trudności płatniczych przedsiębiorstw, nigdy nie trwa dłużej niż dwa lata" - podkreślił.

Zdaniem ekonomisty, dla wyjścia z recesji i dalszego wzrostu gospodarczego kluczowy jest poziom zadłużenia sektora prywatnego poszczególnych krajów. Jak powiedział, jednym z najbardziej dotkniętych tym problemem krajów jest Hiszpania.

Zadłużenie tego sektora w latach 1998-2008 wzrosło o ok. 150 proc.

Na przeciwnym biegunie znajdują się Niemcy, gdzie - jego zdaniem - w latach 1998-2008 zadłużenie sektora prywatnego nie wzrosło. "Nie twierdzę, że Niemcy są w doskonałej sytuacji. Ten kraj dotknął spadek eksportu" - dodał.

Ekonomista szacuje, że w tym roku w Rosji spadek PKB wyniesie 6 proc. "Przedsiębiorstwa rosyjskie były wrażliwe, podatne na negatywne zjawiska gospodarcze i nie potrafiły oprzeć się kryzysowi. W ostatnim czasie zadłużenie przedsiębiorstw w tym kraju ogromnie wzrosło" - powiedział.

Grupa Coface zajmuje się ochroną, finansowaniem i zarządzaniem należnościami. Zatrudnia 7 tys. osób. Posiada 130 tys. klientów w 100 krajach świata. Centrala firmy mieści się w Paryżu.

W Polsce działa od 1992 roku. Ubezpiecza należności, świadczy usługi faktoringowe, przygotowuje raporty handlowe o firmach z całego świata, dostarcza marketingowe bazy danych oraz prowadzi monitoring i windykację należności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
||
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj