Możliwa realizacja zysków po trzech dniach wzrostów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 lipca 2009, 08:12
Czwartkowa sesja na GPW powinna rozpocząć się od wzrostów. Wczorajsza kapitulacja podaży na Wall Street (S&P500 +2,96 proc.; Nasdaq Composite +3,51 proc.), nie pozostawia bowiem rodzimym inwestorom wyboru. Szczególnie, że wpisuje się ona w ogólnoświatową poprawę nastrojów na giełdach.

Wyższe otwarcie nie tylko nie gwarantuje wzrostów w kolejnych godzinach, ale wręcz jest prawdopodobne, że zostanie wykorzystane do realizacji zysków z ostatnich dni. Pretekstem, oprócz krótkoterminowego wykupienia, będą obawy przed podobną korektą na Wall Street. Te obawy będą zwiększać źle przyjęte przez rynki wyniki Xilinx (zysk spadł o 56 proc. w ostatnim kwartale; w handlu posesyjnym akcje zostały przecenione o 5,8 proc.) oraz informacje o prawdopodobnym bankructwie CIT Group. 

Taką realizację zysków mogłyby zatrzymać jedynie nowe popytowe impulsy. Z uwagi na brak istotnych publikacji makroekonomicznych w dniu dzisiejszym, tymi impulsami mogą być jedynie raporty kwartalne spółek. Ze wskazaniem na JP Morgan Chase.

Rano wynikami pochwalił się Novartis. Były one zgodne z oczekiwaniami. W II kwartale zysk spadł o 10 proc. do 2 mld euro. Z punktu widzenia rynków to neutralna wiadomość. 

Ewentualna korekta w dniu dzisiejszym, będzie jedynie krótkim przystankiem w drodze na północ. Takie wnioski płyną z analizy sytuacji technicznej na wykresie indeksu WIG20. Poniedziałkowy zwrot, a następnie zdecydowane odbicie od znajdującej się w okolicy 1770 pkt. kilkunastomiesięcznej linii trendu spadkowego (została ona pokonana na początku czerwca), sugeruje zakończenie miesięcznej korekty wzrostów z okresu luty-czerwiec i powrót do trendu wzrostowego. Wczorajsze wybicie powyżej bariery podażowej 1899-1900 pkt., którą m.in. tworzyła połowa długiej czarnej świecy z 22 czerwca, ostatecznie ten scenariusz potwierdziło. Tym samym indeks dużych spółek ma otwartą drogę do szczytów z poprzedniego miesiąca.

Taki powrót do szczytów z czerwca może być jedynie połową drogi, jaką ma do przebycia WIG20 w najbliższych tygodniach. Kusząca jest bowiem perspektywa powtórzenia wzrostowego scenariusza z 2001 roku. Wówczas, korekta pierwszej zwyżki po zmianie trendu ze spadkowego na wzrostowy, trwała miesiąc i sięgnęła 14 proc. A więc analogicznie jak obecnie. Wzrosty jakie nastąpiły po zakończeniu tej korekty wyniosły indeks o 30 proc. do poziomu 1486,23 pkt. w dniu 28 stycznia 2002 roku. Powtórzenie tego scenariusza obecnie oznaczałoby test 2300 pkt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Tematy: giełdaakcje
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj