Taki powód do obaw daje ostatnia publikacja raportu ADP oraz spadek subindeks zatrudnienia „usługowego” indeksu ISM. Później już zdecydują dane. Przy czym, świadomość tego że mogą one być gorsze od prognoz sprawia, że tylko bardzo złe odczyty mogą stać się impulsem do silniejszej sprzedaży akcji. Natomiast te nieznacznie lepsze od oczekiwać, mogą zachęcać do zakupów.

Oprócz raportów z amerykańskiego rynku pracy, inwestorzy poznają również dane o czerwcowej produkcji przemysłowej w Niemczech (godz. 12:00; prognoza: 1 proc. m/m) i lipcowym wskaźniku PPI dla Wielkiej Brytanii (godz. 10:30; prognoza: -1,6 proc. r/r). Nie powinny one wywołać większych emocji wśród inwestorów.
Większego wpływu na dzisiejsze notowania KGHM nie będą mieć doniesienia "Gazety Wyborczej", że KGHM Polska Miedź pozostanie na rządowej liście firm do prywatyzacji. Po ostatnich zapewnieniach premiera i wicepremiera, że spółka ta nie będzie prywatyzowany, trudno bowiem oczekiwać, żeby mogło stać się inaczej. Wpływ na notowania KGHM może mieć, taniejąca drugi dzień miedź.

Sytuacja na wykresach indeksów WIG20 i WIG pozostaje pozytywna. Jakkolwiek wzrosty się zatrzymały, to strona popytowa w dalszym ciągu kontroluje sytuację. W tej chwili trend boczny na poziomach zbliżonych do obecnych jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na najbliższe dni.

Reklama