Cyfryzację telewizji blokuje gra interesów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 września 2009, 15:43
Do końca września zostanie wyłączone testowe nadawanie telewizji cyfrowej na Podkarpaciu i Podbeskidziu. Nie wiadomo kiedy ruszy pierwszy multipleks cyfrowej telewizji naziemnej. Cyfryzacja jeszcze sie nie zaczęła, a już się opóźnia.

- 30 września wyłączone zostanie cyfrowe nadawanie w MPEG2 (system nadawania sygnału cyfrowego - przy. DGP) i wiele osób na Podbeskidziu i Podkarpaciu straci dostęp do telewizji - zapowiedziała wczoraj Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej na debacie poświęconej cyfryzacji Polski.

Dodała, że to nadawanie od pięciu lat odbywało się w formie testów. Powiedziała, że jeśli nadawcy zdecydują się nadawać sygnał w nowocześniejszym MPEG4 to sygnał będzie mógł wrócić.

Pani prezes powiedziała również, że praktycznie nie ma szans by pierwszy multipleks (wiązka programów) naziemnej telewizji cyfrowej został uruchomiony we wrześniu, jak planowano. - Nadawcy zaskarżyli wszystkie wydane koncesje, nadal trwa rozpatrywanie skarg przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, a to blokuje UKE wydanie decyzji o rezerwacji częstotliwości, a potem pozwoleń radiowych - mówi prezes UKE.

W optymistycznej wersji, pozwolenia mogą być wydane jeszcze w październiku. W pesymistycznej na przełomie 2014 i 2015 roku, gdy skończą się koncesje na analogowe nadawanie sygnału TV nadawców prywatnych.

- Moim zdaniem opóźnianie procesu cyfryzacji telewizji naziemnej to celowa gra nadawców. Każdy z nich ma już swoją cyfrową platformę - twierdzi Anna Streżyńska.

Według Jacka Silskiego, prezesa Polskiej Izby Radiodyfuzji Cyfrowej, telewizje komercyjne chcą utrzymać się na rynku i stoją przed dylematem, czy wejść w cyfrową telewizję naziemną i w ten sposób zablokować potencjalnych nowych konkurentów, czy też nie wejść i ich wpuścić.

Z powodu konfliktu między UKE i KRRiTV dotyczącego zasad wprowadzania kanałów do II multipleksu wszelkie prace związane z jego uruchomieniem zostały zablokowane.

- Cyfryzacja telewizji już trwa. Obywa się dzięki telewizji satelitarnej i kablowej - mówi Jacek Silski. Z szacunków wynika, że telewizje kablowe i satelitarne mają w sumie 9,5 mln klientów, a 4 mln gospodarstw domowych nadal korzysta z telewizji analogowej.

Andrzej Matuszyński z zarządu Cyfrowego Polsatu pośrednio przyznał, że wyłączenie sygnału MPEG2 i opóźnienia cyfryzacji telewizji naziemnej jest szansą zdobycia nowych klientów przez telewizje satelitarne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj