Według prognoz Ministerstwa
Finansów, wzrost PKB w 2010 roku nie przekroczy 1,2 proc, inflacja wyniesie 1
proc., a deficyt całego sektora może sięgnąć nawet 8,1 proc. PKB – pisze
Rzeczpospolita. Wszystko z powodu tzw. wydatków sztywnych i nakładów
inwestycyjnych związanych z projektami finansowanymi
przez UE.
Według Mirosława Gronickiego, byłego ministra finansów, przyczyną takiego stanu jest też aktywne uczestnictwo samorządów realizacji programów inwestycyjnych oraz rządowe fundusze. Cały czas ponosimy też konsekwencje obniżki podatków i składki rentowej. Dopiero znaczący wzrost zatrudnienia i wpływów do Funduszu Pracy pomógłby poprawie stanu finansów publicznych. To jednak także jest związane z poprawą koniunktury.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zobacz
|
