Szczepaniuk: KDP, czyli sen kolejarza

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 listopada 2009, 03:00
Maciej Szczepaniuk
Maciej Szczepaniuk/DGP
Podróż z Warszawy do Wrocławia zaledwie w godzinę, i to już za 10 lat? Brzmi jak scenariusz filmu science fiction, bo obecnie zajmuje to ponad 5 godz. Takie skrócenie czasu przejazdu ma być jednak możliwe dzięki budowie 540 km torów dla kolei dużych prędkości.

Przy tej okazji pojawiają się pytania, czy stać nas na poniesienie kosztów gigantycznej inwestycji. Niektórzy twierdzą, że w obliczu ciągle pogarszającego się stanu linii konwencjonalnych fundowanie sobie nowej linii za 26 mld zł to zwykła fanaberia albo bujanie w obłokach, bo inwestycja i tak nigdy nie zostanie przeprowadzona. Ja tak nie twierdzę. Trzymam kciuki za ten rząd i kolejne, by politykom starczyło konsekwencji w realizacji projektu.

Koleje dużych prędkości to obecnie cywilizacyjny wymóg. Buduje je już nawet Turcja, i to bez udziału pieniędzy Unii Europejskiej. My możemy z nich czerpać i grzechem by było tego nie wykorzystać. Hiszpanie tak zrobili i dziś nie żałują. Polska też nie będzie. Tym bardziej że budowa 1 km linii dla superszybkiego pociągu kosztuje tyle co 1 km autostrady. Kolej jest jednak o wiele tańszym i ekologicznym środkiem transportu. Warto o tym pamiętać choćby w kontekście dyskusji o ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj