Jaworski: Co może zrazić inwestorów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 grudnia 2009, 03:00
Marcin Jaworski
Marcin Jaworski/DGP
Udziałowcy PZU zdecydowali wczoraj o wprowadzeniu spółki na giełdę. Zaakceptowali też nowy statut, dostosowany do wymogów nowego kodeksu spółek handlowych i wizerunku nowoczesnej firmy (nawet obrady zarządu mogą być w formie telekonferencji).

 Prezes zapewnia, że spółka jest w znakomitej kondycji, deklaruje chęć wydania miliardów złotych na przejęcia ubezpieczycieli w naszym regionie. Wydawałoby się, że po rozwiązaniu konfliktu przed spółką świetlana przyszłość. Niepokoją jednak – również w kontekście debiutu – sygnały o tym, że po odzyskaniu kontroli nad spółką Skarb Państwa chce decydować o polityce inwestycyjnej spółki. Najpierw nazwa PZU pojawiła się przy okazji przetargu na stocznie. Teraz pojawiają się sygnały, że pieniądze spółki mogą być wykorzystane do wspierania LOT-u. Nie oceniam zasadności biznesowej takich pomysłów, bo nie mam informacji o szczegółach. Ale nie mają jej też potencjalni inwestorzy. Oni mogą czuć się zaniepokojeni, że spółka, której udziały mają kupić w przyszłym roku, może być znowu traktowana przez polityków jak dojna krowa, z której miliardów można swobodnie korzystać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj