Wielka Brytania w recesji, a królowa brytyjska chce więcej pieniędzy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 grudnia 2009, 11:56
Zwolennicy zniesienia monarchii w Wielkiej Brytanii dostaną wkrótce do ręki poważny argument. Po trzyletniej batalii sąd nakazał ujawnienie korespondencji między pałacem Buckingham a rządem na temat zwiększenia wydatków rodziny królewskiej.

Jej opublikowania domagał się lewicujący dziennik The Independent, powołując się na obowiązującą od 2000 r. ustawę o wolnym przepływie informacji. Gazeta twierdzi, że będą one dowodem na marnowanie publicznych pieniędzy.

>>> Czytaj też: "Królowa brytyjska idzie na korepetycje z ekonomii"

Elżbieta II rzeczywiście od pewnego czasu domaga się przekazania dodatkowych funduszy na tzw. Civic List, z której finansowane są królewskie posiadłości i pensje dla zatrudnionych w nich osób. W tym roku, aby na wszystko starczyło, monarchini musiała wyciągnąć rekordowe 6 mln funtów ze swojej rezerwy. Ale na przygotowania do przypadającego w 2012 r. jubileuszu 60-lecia panowania Elżbiety pieniędzy nie ma.

>>> Czytaj też: "Brytyjska królowa ukarała bankierów za kryzys"

Według opublikowanego latem przez pałac Buckingham raportu wydatki na utrzymanie monarchii w roku budżetowym 2008 – 2009 wyniosły 41,5 miliona funtów, czyli były o półtora miliona wyższe niż w poprzednim.

Więcej: "Królowa marnuje pieniądze?"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj