Import saudyjskiej ropy do rozwijających się krajów azjatyckich rośnie w zawrotnym tempie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 marca 2010, 03:36
USA wciąż pozostają najbardziej paliwożernym krajem świata, ale popyt w okresie 2008–2009 spadł. Analitycy wieszczą globalną zmianę kierunku przepływu ropy, która teraz coraz częściej będzie trafiać na rozwijające się rynki azjatyckie.

Stany Zjednoczone dywersyfikują również swoje źródła ropy. Kanada prześcignęła Arabię Saudyjską w roli głównego dostawcy dzięki agresywnym inwestycjom w regionie piasków roponośnych. Swój wkład mają również Angola, Nigeria i Brazylia. Co jeszcze ważniejsze, ci producenci konkurują o mniejszy rynek. Amerykański import ropy nieprzetworzonej osiągnął swój szczyt na poziomie powyżej 10 mln baryłek dziennie w 2005 roku i przez ostatnie dwa lata spadł o 9 proc., ponieważ recesja ograniczyła transport i aktywność przemysłu.

Tymczasem chiński import surowej ropy wzrósł w ubiegłym roku o około 14 proc. Zakupy z Arabii Saudyjskiej, która jest największym dostawcą, rosły jeszcze szybciej i w grudniu osiągnęły rekordowe 1,2 mln baryłek dziennie. Saudyjski import wynosił w ubiegłym roku średnio 843 tys. baryłek dziennie, wciąż mniej niż amerykańska średnia za pierwsze 11 miesięcy, za które dane są dostępne.

Jim Burkhard, dyrektor zarządzający ds. globalnego rynku ropy w firmie konsultingowej IHS Cambridge Energy Research Associates, powiedział: – To oddaje stan globalnej gospodarki. Chiny rosną. USA nie. Widzimy odzwierciedlenie tego faktu w danych o popycie na ropę. Dla Arabii Saudyjskiej, która potrzebuje stabilnych rynków dla swoich rezerw paliwowych w wysokości 264 mld baryłek, Chiny obiecują trwały popyt w sytuacji, gdy wolniejszy wzrost gospodarczy i rozwiązania paliwooszczędne spowalniają go na Zachodzie.

Analitycy nie oczekują, że ta zmiana kierunku przepływu ropy osłabiła silne polityczne relacje pomiędzy USA i królestwem. Greg Priddy, globalny analityk ds. ropy w Eurasia Group, firmie konsultingowej powiedział, że USA „de facto zachęcają Saudyjczyków do zwiększania eksportu do Chin, by zrównoważyć znaczenie Iranu”.

Saudi Aramco, państwowa firma naftowa, posiada połowę Motiva Enterprises, amerykańskiego joint venture rafineryjnego, która pomaga zwiększać dostawy. Arabia Saudyjska kończy leasingować wielkie magazyny na Morzu Karaibskim, w których przechowywała ropę przeznaczoną dla amerykańskich rafinerii. Ali Naimi, saudyjski minister ds. ropy, powiedział ostatnio, że królestwo wynajmie nowe magazyny na japońskiej wyspie Okinawa, skąd ropa będzie trafiać na kwitnące rynki azjatyckie. – Azja będzie potężnym rynkiem – powiedział Naimi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj