Bank może umorzyć część rat kredytu w sytuacjach losowych, ale fiskus i tak dobierze się do pieniędzy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 kwietnia 2010, 09:04
Pieniądze
Pieniądze/ST
Niektóre banki mogą umorzyć lub obniżyć raty kredytu osobom dotkniętym sytuacjami losowymi. Jednak od umorzonego długu klient będzie musiał zapłacić podatek dochodowy fiskusowi - pisze środowa "Gazeta Wyborcza".

W nieoficjalnych rozmowach z dziennikarzami "GW" bankowcy przyznali, że od kilku miesięcy zasypują ich prośby o umorzenie części lub całości zaciągniętych kredytów. Statystyki NBP wskazują, że w ciągu tego roku wartość zagrożonych kredytów Polaków wzrosła z 14,2 do 24,4 mld zł.

Jednak banki umarzają część rat w wyjątkowych sytuacjach. Chodzi zwykle o osoby, które nagle i nie znalazły się w dramatycznej sytuacji życiowej, np. ciężko zachorowały.

Ale nawet, jeśli uda nam się wzbudzić współczucie banku, urząd skarbowy pozostanie nieugięty. Fiskus traktuje umorzenie części należności z tytułu kredytu jako przychód, który musi zostać uwzględniony w zeznaniu podatkowym. A to oznacza, że od umorzonego długu musimy zapłacić podatek dochodowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj