Indeksy na GPW spadają z powodu obaw inwestorów o problemy Grecji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 kwietnia 2010, 17:36
Po wczorajszych zwyżkach na warszawskiej giełdzie nie zostało dziś ani śladu. Greckie problemy fiskalne zniechęcają do zakupów i pogarszają nastroje inwestorów. Na zamknięciu sesji główne indeksy na GPW mocno zanurkowały pod kreskę.

Indeks największych spółek na warszawskim parkiecie WIG20 spadł na zamknięciu sesji o 1,61 proc. i wyniósł 2535,67 pkt. Indeks szerokiego rynku WIG stracił 1,16 proc. i wyniósł 43159,63 pkt. Indeks mWIG40 obniżył się o 0,23 proc. i wyniósł 2547,84 pkt, a sWIG80 spadł o 0,45 proc. i zatrzymał się na poziomie 12455,15 pkt.

Na rynku notowań ciągłych wzrósł kurs akcji 96 spółek, 204 spadł, 55 nie zmienił się. Akcjami 4 spółek nie handlowano. Obroty na rynku akcji spadły o 21,2 proc. i wyniosły 1 mld 56 mln zł.

Największe obroty odnotowano na akcjach spółek: PEKAO (174,3 mln zł), KGHM (159,8 mln zł), PKOBP (85,8 mln zł). Największe wzrosty w systemie notowań ciągłych odnotowały akcje spółek: BYTOM (15,3 proc.), KERNEL (12,3 proc.), TALEX (6,3 proc.). Największe spadki odnotowały akcje spółek: SWARZĘDZ (12,5 proc.), RONSON (9,1 proc.), INTERFERI (7,3 proc.).

Analitycy wskazują, że największy wpływ na pogorszenie nastrojów inwestorów miały dziś greckie kłopoty. "Wciąż nie widać jasnej perspektywy rozwiązania problemów Grecji. Niemcy deklarują pomoc, ale stawiają twarde warunki. Bank China informuje o znacznej redukcji swego zaangażowania w papiery dłużne krajów z grupy PIIGS. Rentowność greckich obligacji szybuje w górę, premier Grecji deklaruje, że jego kraj musi zmienić „wszystko”, by gospodarka mogła funkcjonować. Grecy szykują się do strajku, a Amerykanie do wyników przesłuchania szefa Goldman Sachs przez Komisją Śledczą Kongresu. W takiej atmosferze trudno było giełdom obronić się przed spadkami" - pisze w komentarzu giełdowym Roman Przasnyski, analityk Gold Finance.

Jak podkreśla analityk, cechą charakterystyczną sytuacji na warszawskim parkiecie jest zwiększona zmienność notowań i wahania indeksów w różnych kierunkach. To dowód na nerwowość i niepewność inwestorów co do stanu koniunktury giełdowej w najbliższym czasie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj