Degradacja Hiszpanii wzmogła obawy przed atakiem zarazy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 kwietnia 2010, 07:15
Obawy, że grecki kryzys zadłużeniowy rozszerzy się na inne kraje strefy euro zintensyfikowały się wczoraj, kiedy agencja Standard & Poor’s zdegradowała Hiszpanię, spychając euro na jeszcze niższy poziom wobec dolara.

Degradacja, o jeden punkt z kategorii AA plus do AA, stała się ciosem dla szaleńczych wysiłków Hiszpanii mających na celu uniknięcie greckiego zakażenia. Do obniżenia ratingu doszło po degradacji Grecji i Portugalii, dokonanej w tym tygodniu przez S&P.  

Kiedy rynki finansowe dalej wirowały, a inwestorzy pozbywali się hiszpańskich akcji i obligacji, szef Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, OECD, porównał narastający kryzys zadłużeniowy do epidemii wirusa Ebola.

„Nie ma już problemu groźby zakażenia, do zarazy już doszło” – powiedział Angel Gurria agencji Bloomberg – „To jest jak Ebola. Kiedy już sobie uświadomisz, że na to zapadłeś, musisz obciąć sobie nogę, żeby przetrwać”.

Kredytowe agencje ratingowe są krytykowane za swoją rolę odegraną podczas kryzysu finansowego, ale ich opinie są pilnie śledzone przez inwestorów, zaniepokojonych pogarszaniem się finansów publicznych niektórych, najbardziej zadłużonych krajów świata.  

Ceny greckich obligacji dalej spadały w ślad za wtorkową degradacją ratingu kredytowego Grecji do statusu papierów śmieciowych przez S&P. Rentowności dziesięcioletnich obligacji podskoczyły do 9,91 proc. Euro straciło 0,1 proc. do 1,3135 dolara, najniższego poziomu od kwietnia 2009 roku.

Wcześniej spekulacje na temat możliwości wzrostu pakietu ratunkowego Międzynarodowego Funduszu Walutowego i strefy euro dla Grecji do prawie 120 miliardów euro w okresie trzech lat, okazały się pewnym wsparciem dla rynków finansowych.

Po spotkaniu z Dominique Strauss-Kahnem, dyrektorem zarządzającym MFW i Jean-Claude Trichetem, prezesem Europejskiego Banku Centralnego, niemieccy deputowani stwierdzili, że Grecja może potrzebować w ciągu trzech pomocy finansowej w wysokości 100-120 mld euro.

Obecnie zaproponowana kwota 45 mld euro, może, ich zdaniem, wystarczyć tylko w pierwszym roku.

Wczoraj Strauss-Kahn odmówił potwierdzenie wyższych kwot mówiąc, ze szczegóły rokowań zostaną ogłoszone, kiedy cały program pomocy  dla Grecji zostanie sfinalizowany przez przedstawicieli MFW, EBC i Komisję Europejską na spotkaniu z greckim rządem w Atenach.

W Brukseli Komisja Europejska zaapelowała do kredytowych agencji ratingowych, aby wyważały wzrost ryzyka w sprawie Grecji, oczekując, że „wezmą pod uwagę fundamentalne czynniki greckiej gospodarki oraz pakiet wsparcia”.

Grecja powinna sfinalizować negocjacje w sprawie pomocy jeszcze w tym tygodniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj